Moje doświadczenie na wodzie:
Żeglowanie jest moim hobby od 11 lat. Kiedy miałem 14 lat moi rodzice wysłali mnie na rejs turystyczny po mazurach (tamtych mazurach) kiedy to jak mijaliśmy dziennie 2 jachty to był sukces i radość że możemy podnieść rękę i krzyknąć Ahoj!. Łódki były stare i przeciekały co nieco, ale za to ludzie byłi bardzo mili tacy typowi żeglarze. Dzięki nim zaraziłem się tą chorobą i skutki jej odczuwam do dziś(i wcale nie narzekam). Po tym rejsie, zrobiłem sobie patent żeglarza i zacząłem szukać czegoś, kogoś by móc mieć kontakt z żeglarstwem częściej niż raz na rok w wakacje. Udało się znalęść drużynę "harcerską" a dokładniej nieistniejący już kiub żeglarski którego cheef otworzył mi oczy i na pierwszym spotkaniu zaproponował rejs na bałtyk. Tak przez całe liceum sobie pływałem po naszym ukochanym Bałtyku a i także mieliśmy wypad na morze północne( aż do Stevanger)łacznie tym jachtem o długości 8,5 metra, przepłynałem pełniac funkcje I i II oficera 2546 Mm póżniej spróbowałem szczęścia na słynnym żaglowcu S/Y " Zawisza Czarny i odbyłem na nim dwa rejsy jeden po oceanie atlantyckim z Lisony do Le Havru mijając za rufą 1097 Mm, drugi z Gdyni do zatoki Botnickiej odwiedzając św. Mikołaja i tutaj zostawiłem 1845 Mm, nastepnie przeprowadzałem jako I oficer jacht S/y Hoorn z Kopenhagi do Górek zachodnich i ostatnio spędziłem przyjemny tydzień w chorwacji, podsumowując ogólnie przepłynąłem 6044Mm w tym 2945 na Zawiszy reszte na mniejszych jednostkach. Oprócz morskiego żeglowania mam za sobą kilka obozów szkoleniowych i rejsów śródlądowych po naszych mazurach.
Moje uprawnienia:
Obecnie posiadam patent Sternika Jachtowego ze stażem 6044Mm, Młodszego Instruktora żeglarstwa PZŻ, świadectwo operatora łaczności bliskiego zasięgu SRC.
Mój wymarzony rejs to...
hmmmm opłynąć sławny przylądek Horn, opłynąc wyspy Wielkiej Brytani, dopłynąć na Spitbergen i zwiedzić te okolice (Narwik,Trondheim itp) ew zapuścić się dalej na wschód, spędzić noc w Chicago i przepłynąć jezioro Ontario zwiedzając tamte okolice, kto wie przepłynąć nie mniej sławnym nortwestowym przejściem albo Azja tam mnie także jeszcze nie było .....
