Imprezy:
Wyszukiwarka:

Wywiad na sobotę: Maciej Olszewski

Agata Szymborska-Sutton, dodano 14 lis 2009 07:00, 0 komentarzy

Maciej Olszewski z żoną Agnieszką, współwłaścicielką Blue-Sails

Zostawił zerojedynkowy świat informatyków dla żeglarstwa. Maciej Olszewski, współwłaściciel Blue-Sails, firmy zajmującej się organizacją rejsów i czarterami, opowiada o sprawdzonym, żeglarskim sposobie na zimową depresję i… pływających „żłobkach”.

Agata Szymborska-Sutton: Przez wiele lat pracował Pan w firmie informatycznej, by nagle rzucić świat komputerów na rzecz branży żeglarskiej. Czyżby powrót do korzeni, a raczej – sentyment do czasów, kiedy pływał Pan na 420-tce?

Maciej Olszewski: Od kiedy zetknąłem się z żeglarstwem, byłem przekonany, że w przyszłości będę się nim zajmować zawodowo. Nie wiedziałem tylko, że będą to czartery jachtów. Przed 420-tką pływałem także turystycznie, zdobywając w międzyczasie patenty żeglarskie.

Jak z perspektywy czasu ocenia Pan kondycję branży czarterowej w Polsce?

Ciężko mi oceniać kondycję innych, podobnych nam firm na rynku. Jedno wiem na pewno - z roku na rok Blue-Sails obsługuje coraz więcej klientów. Miłe jest to, że sporą i rosnącą ich część stanowią stali klienci.

Czy na rodzimym rynku jest jeszcze miejsce dla kolejnych graczy, czy rynek się już nasycił? A jeśli jest, to w jakim segmencie – czarterów dla przeciętnego Kowalskiego czy też jachtów i podróży luksusowych, z najwyższej półki?

Mniejszych i większych firm zajmujących się czarterami na ciepłych morzach jest wiele, ale liczących się na rynku - tylko kilka. Polskich firm, które profesjonalnie zajmują się czarterami luksusowymi i mają odpowiedni know-how, są chyba dosłownie dwie. W tym Blue-Sails oczywiście :) Nowi gracze zawsze będą się pojawiać i próbować. Jest wiele maleńkich, jednoosobowych firm, które czartery traktują jako dodatek do prowadzonych przez siebie rejsów i nie mają czasu zająć się tym tematem profesjonalnie.

Jak umiejscowiłby Pan Blue-Sails wśród innych firm z branży?

Myślę, że w pierwszej piątce, ale ciężko samemu wydawać osądy w tym temacie.

Jakich rejsów poszukują najchętniej Polacy? Które kierunki są najbardziej oblegane?

Najbardziej popularne kierunki to kraje z łatwym dojazdem lub dolotem i atrakcyjnym wybrzeżem, czyli Chorwacja i Grecja. Z roku na rok coraz większym zainteresowaniem cieszą się Karaiby.

Ile kosztuje taki egzotyczny rejs na Karaiby?

Około 8-10 tys. zł za osobę, wliczając w to wszystkie wydatki: za katamaran wysokiej klasy, skippera, wyżywienie oraz przelot. Koszt tego ostatniego stanowi zresztą gros całej kwoty, bo wynosi od 2 do ponad 4 tys. złotych, w zależności od czasu, w jakim rezerwuje się bilety. W wersji ekonomicznej, czyli przy rejsie jachtem niższej klasy, można koszt za osobę obniżyć o ok. 2 tys. złotych.

Blue-Sails jest nie tylko pośrednikiem, ma też własne pomysły na organizację podróży: rejsy na życzenie, ze skipperem lub bez, rejsy dla firm połączone z coachingiem. Czy taka specjalizacja się opłaca, czy jest tylko niezbędnym dodatkiem marketingowym w ofercie?

Co roku z przyjemnością organizujemy rejsy na ukochanych przez nas Karaibach, także zimą - pod hasłem: „Sposób na zimową depresję”. Zawsze na nowych i wysokiej klasy katamaranach. Tego typu imprezy marketingowo oczywiście także są ważne, ale mają głównie na celu umożliwienie wyjazdu osobom, które nie są w stanie zebrać grupy umożliwiającej czarter całego jachtu. Często zajmujemy się także organizacją wspomnianych rejsów na życzenie - dla firm, rodzin, a czasem po prostu zorganizowanych grup. Sporą popularnością cieszą się także rejsy rodzinne, organizowane zawsze na katamaranach. Rejsy z coachingiem organizowane są we współpracy z „Ciepliński Coaching”. Osoby zainteresowane pracą nad sobą, nad swoim rozwojem osobistym, już od kilku lat mogą wybrać tę formę aktywności, zupełnie inną od coachingu prowadzanego w warunkach biurowych.

Czy w przypadku rejsów na życzenie częściej sugerujecie klientom wybór trasy, czy zdajecie się na ich decyzję? Czy wskazujecie im możliwość skorzystania z takich rozwiązań, jak na przykład aplikacja Rejs Planner na MyZeglarze.pl?

Proponujemy przykładowe trasy, ale finalna decyzja należy do klienta. Zawsze służymy radą, co jest stosunkowo łatwe, biorąc nasze osobiste doświadczenia z żeglugi po wielu różnych akwenach świata. O Rejs Plannerze dowiedzieliśmy się całkiem niedawno, ale będziemy się starać zachęcać do korzystania z tego narzędzia.

Pan i żona Agnieszka, jako współwłaściciele firmy, jesteście orędownikami rodzinnego pływania nawet z bardzo małymi dziećmi – takimi, które większość rodziców widzi raczej w żłobku niż na jachcie na pełnym morzu. W jaki sposób przekonujecie młodych rodziców, by nie rezygnowali z marzeń i pływania do czasu, aż „dzieci dorosną”? Czego najczęściej obawiają się rodzice?

Wiele żeglujących osób, zostając rodzicami rezygnuje na parę lat z pływania. Ze strachu, z niechęci pakowania wszystkich gadżetów związanych z dzieckiem, ze zmęczenia.... Całkiem niesłusznie. Oczywiście, pływanie z dziećmi - zwłaszcza małymi - to prawdziwe wyzwanie, ale kiedyś przecież wyzwaniem było poprowadzenie samodzielnie jachtu. Będąc żeglującą rodziną, nie należy i nie sposób pominąć tego etapu, bo kiedy będzie dobry czas, żeby zacząć? Kiedy dziecko będzie miało trzy, cztery, a może pięć lat? Jak będzie już duże, to się okaże, że się boi wody albo jachtu, bo nigdy go nie widziało i nie wie, jak się na nim zachować. Dlatego dobrze zacząć żeglować z dziećmi od początku. Trzeba tylko pamiętać, że na jachtach czarterowych kamizelki ratunkowe i szelki asekuracyjne są dostępne w standardowych wymiarach, i to dla dorosłych. Armatorzy mają parę sztuk kamizelek dla dzieci, ale także w standardowych rozmiarach, z myślą raczej o dzieciach starszych. Jeżeli jedzie z nami maluszek, który raczkuje lub stawia pierwsze kroki, to dobrze jest zaopatrzyć się w sprzęt jak najbardziej dobrany do postury i wagi dziecka. Nie będzie wtedy zaskoczenia na miejscu, że najmniejsza z kamizelek spada naszemu dziecku z ramion, a szelki asekuracyjne wyglądają jak zdjęte z dużo starszego brata.

Czy Państwo także pływają z dziećmi?

Nasza córeczka pierwszy raz wzięła udział w tygodniowym rejsie w Chorwacji, gdy miała zaledwie rok. Ten wiek jest chyba szczególnie trudny, jeśli chodzi o rodzinne żeglowanie, bo roczniaki nie dość, że właśnie zaczynają chodzić, to jeszcze nie są zainteresowanie innymi dziećmi i w związku z tym bardzo angażują rodziców. W przypadku dzieci 2-letnich i starszych sytuacja jest już zupełnie inna. Pływanie z nimi to czysta przyjemność, bo one potrafią cieszyć się z towarzystwa innych maluchów i nie są aż tak absorbujące. Wśród pływających rodziców panuje też opinia, że najlepiej żegluje się z niemowlakami, które jeszcze nie potrafią samodzielnie się poruszać, a bujanie łódki sprawia, że albo smacznie śpią, albo grzecznie czuwają, zafascynowane naturalnym kołysaniem. Generalnie można powiedzieć tak – gdy na świecie pojawiają się dzieci, świat rodziców diametralnie się zmienia. Nie oznacza to jednak, że należy rezygnować z przyjemności, tylko przystosować się do nowej rzeczywistości – w każdej sferze, a więc także żeglując.

Jakie niespodzianki szykuje Blue-Sails na sezon 2010?

Dopiero co umieściliśmy w ofercie rejs rodzinny na sezon 2010. Tym razem wybraliśmy najnowszy produkt ze stoczni Lagoon – katamaran model 400, z czterema kabinami i czterema łazienkami z 2010 roku. Rejs rozpoczyna się zaraz po zakończeniu roku szkolnego.

Za kilka dni wypływa Pan na Atlantyk, na trzytygodniowe regaty ARC. Skąd ten pomysł?

Realizacja marzeń o przepłynięciu Atlantyku. Just it :) Kilka miesięcy temu dostałem propozycję uczestniczenia w tym rejsie i jedyną obawą była konieczność dłuższego niż normalnie urlopu. Mam nadzieję, że będą to niezapomniane trzy tygodnie na wodzie.

Tego Panu życzę i dziękuję za rozmowę.

Kategoria: Wywiady Rejsy
Dodaj do: Wykop
Podobało się?
Zakręć sterem
7
Masz informację, którą chciałbyś podzielić się ze społecznością MyZeglarze.pl?
Wyślij SMS lub MMS na numer: 722 500 500 lub mail na adres: redakcja@MyZeglarze.pl
Komentarze(0)
Dodaj komentarz:
UWAGA: Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!!
Projekt współfinansowany w ramach Działania 8.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.
Fundusze Europejskie - dla rozwoju innowacyjnej gospodarki.