Karolina Winkowska ma 19 lat i od 5 lat trenuje kitesurfing. W 2009 roku po raz trzeci zdobyła Mistrzostwo Polski. Po raz trzeci zdobyła też brąz w Pucharze Świata PKRA.
Wcześniej pływała na Optimiście i trenowała snowboard zdobywając trzy złote i jeden brązowy medal w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży. W październiku rozpoczęła studia w Anglii. Aby móc trenować i startować studiuje na Open Univercity przez internet. W styczniu 2010 rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu w Cape Town w RPA, gdzie spędzi 10 tygodni na treningu z czołówką świata PKRA.
Tuż przed wyjazdem do RPA Karolina opowiedziała Kasprowi Orkiszowi o tym, że dziewczyny się nie boją i dlaczego niepotrzebne jej ferrari.
Kasper Orkisz: Dlaczego pływasz na kitesurfingu?
Karolina Winkowska: Bo to jest najlepszy sport na świecie.
Jest trudny dla dziewczyn?
To zależy: czy się boisz, czy nie. Trzeba podejść do niego bez strachu. Dla tych, co się boją, może być trudny, bo strach zamienia sie w niechęć. Jednak większość dziewczyn się nie boi - przecież kitesurfing to świetna zabawa!
Gdzie najbardziej lubisz pływać?
W Południowej Afryce, w Muizenberd.
Najbardziej egzotyczne miejsce, w którym pływałaś i takie w którym chciałabyś pływać?
Najbardziej egzotyczne: Nowa Kaledonia. A chciałabym pływać przed moim domem w Warszawie. :)
Gdzie polecałabyś zacząć naukę na kite dziewczynom?
Na Helu - tam jest płytko. Jeśli ktoś oczekuje szybkich efektów, to polecam Egipt, gdzie wieje prawie cały czas i jest ciepło. Są też inne miejsca - dużo lepsze - takie jak Brazylia, RPA, Tarifa. Jednak ktoś pojedzie tam spróbować tego sportu i kitesurfing mu się nie spodoba, to będzie to bardzo droga lekcja.
Twoje największe konkurentki w Polsce i na świecie?
Bruna Kajiya, Gisela Pulido i Asia Litwin.
Dlaczego Polki tak doskonale radzą sobie w tym sporcie?
Bo Polki w ogóle są najlepsze, najładniejsze i … THE BEST!!! :)
Na czym polegają zawody w kitesurfingu?
Jest mnóstwo konkurencji: freestyle, racing, wave, bordercross, big air, best trick, long distance, kiteloop i wiele innych. Moją główną konkurencją jest freestyle, który polega na wykonywaniu trudnych tricków w powietrzu podczas siedmiominutowego heatu (pojedynku). Ten kto jest lepszy przechodzi dalej, i dalej, i tak aż do finału. Racing, tak jak w żeglarstwie, jest to wyścig po trasie z halsówką, półwiatrem. Mnie ostatnio zafascynował wave, czyli jazda po fali.
Kiedy wygrasz Puchar Swiata PKRA?
Jak będę najlepsza. :)
Podobno kite walczy o włączenie do konkurencji olimpijskich? Jak to jest? Chciałbyś wystartować w Brazylii?
Z jednej strony tak, a z drugiej nie. Jeżeli kitesurfing będzie na olimpiadzie, to na razie tylko w konkurencji racing. Ja pływam freestyle. To dwie zupełnie różne konkurencje, do których potrzebne są inne umiejętności, inny sprzęt i inny trening.
Treningi, wyjazdy, starty, to wszystko zajmuje dużo czasu, a Tobie udaje się to połączyć także z nauką. Jak wygląda studiowanie przez internet?
Super sprawa. Mogę być gdzie tylko zechcę i uczyć się o tej godzinie, która mi akurat odpowiada. Poświęcam na naukę około 2-3 godziny dziennie, 5-6 razy w tygodniu. Polecam, ale trzeba być baaardzo zdyscyplinowanym. Ja lubię się uczyć, więc dla mnie to nie problem. A największym plusem jest to, że nie muszę siedzieć na wykładach w Polsce.
Czy to jest bezpieczny sport?
Jak widać jeszcze żyję. :) Ale jest to sport, a jak wiadomo w każdym sporcie mogą spotkać nas kontuzje. Najważniejsze to przestrzegać zasad bezpieczeństwa i dobierać odpowiedniego kita do swoich umiejętności i warunków wietrznych.
Czy Twoja rodzina popiera Twoje zainteresowania?
Oczywiście. Mama, tata i brat też pływają. To jest bardzo fajne, bo jak jestem na długim wyjeździe to zawsze mnie mogą odwiedzić, a ja nie muszę wracać do zimnego kraju.
W jaki sposób pozyskujesz sponsorów? Czy dużo zajmuje Ci to czasu?
Oj, to bardzo skomplikowany i długi proces. Sponsorzy nie są tacy chętni do pomocy, przede wszystkim w Polsce, bo kitesurfing nie jest tu tak znany. Ja na szczęście nie muszę mieszkać w luksusach i jeździć ferrari, wystarczy mi wiatr i woda.
Tego Ci życzymy! Dziękuję za rozmowę.
















