Imprezy:
Wyszukiwarka:

Puchar Ameryki zdobyty !!!

Kasper Orkisz, dodano 14 lut 2010 19:54, 6 komentarzy

Walka pod wiatr (fot. Gilles Martin -Raget / BMW Oracle)

Dzisiejszy wyścig został puszczony w ostatnim możliwym momencie, a kończył się przy zachodzi słońca. Ponownie w pięknym stylu wygrali Amerykanie z Larry Ellisonem na pokładzie trimaranu.

Już na starcie podobnie jak w piątek zespół Alinghi otrzymał karę. Tym razem sami byli sobie winni, gdyż nie opuścili strefy do przedstartowych manewrów na 5 minut przed startem. James Spithill, mając w pamięci spóźniony piątkowy start, znacznie lepiej się przygotował i nie pozwolił łódce stanąć w miejscu. Tuż po sygnale startowym Amerykanie wystrzelili na prawym  halsie, natomiast Alinghi przekroczyło linię startu dopiero 24 sekundy po sygnale i wybrało drugą stronę trasy. Pierwsze minuty wyścigu to stale powiększająca się przewaga BMW ORACLE RACING. Po około 10 minutach wyścigu korzystna zmiana przyszła z prawej strony trasy, co pozwoliło Szwajcarom odrobić straty, a następnie powoli budować przewagę. Widać, że cały wczorajszy dzień ciężko przepracowali, gdyż ich katamaran zbliżył się znacznie do osiągów trimaranu na kursie pod wiatr, a nawet płynął trochę ostrzej. W pewnym momencie Alinghi prowadziło nawet o ponad 300 metrów! Jednak na ostatnim kursie na boję James Spithill i jego załoga wreszcie dotrymowali swoją maszynę i na górym znaku prowadzili już o 28 sekund.

Baksztagi były popisem możliwości trimaranu, który chwilami żeglował o ponad 10 węzłów szybciej od przeciwnika i z każdą chwilą powiększał swoją przewagę, osiągając w porywach prędkość 33 węzłów! Po rufie na znaku drugim znaku zespół Alinghi zdecydował się postawić ogromną genuę o powierzchni 1100 metrów kwadratowych. Mimo tej decyzji nie byli jednak w stanie zbliżyć się do prowadzącej maszyny Larrego Ellisona, a dodatkowo musieli jeszcze wykonać karę przed metą (obrót o 360 stopni). BMW ORACLE RACING zameldował się na mecie z przewagą 5 i pół minuty i tym samym pozbawił złudzeń Ernesto Bertareliego co do możliwości utrzymania Pucharu Ameryki.

W USA święto, gdyż po 18 latach srebrny dzbanek wraca do „domu”. Już teraz trwają spekulacje na temat formatu kolejnej edycji Pucharu. Według nieoficjalnych informacji 34 edycja Pucharu Ameryki zostanie rozegrana w 2013 roku. Kto wyzwie na pojedynek Larrego Ellisona? Czy będzię to Włoski zespół Mascalzone Latino pod wodzą Vincenzo Honorato, a może Team Artemis, który od kilku lat ściga się z powodzeniem w wielu klasach żeglarskich. Czy będą to jedno czy wielokadłubowce? Na te i inne pytania odpowiedzi poznamy już wkrótce...

Dodaj do: Wykop
Podobało się?
Zakręć sterem
10
Masz informację, którą chciałbyś podzielić się ze społecznością MyZeglarze.pl?
Wyślij SMS lub MMS na numer: 722 500 500 lub mail na adres: redakcja@MyZeglarze.pl
Komentarze(6)
Kasper Orkisz Kasper Orkisz - 14 lut 2010 20:15
Aleksandra Szkutnik-Wolszczak Aleksandra Szkutnik-Wolszczak - 14 lut 2010 20:37
Wszystko super, ja jednak mam ciągle wątpliwości czy to wyścig żeglarzy czy inżynierów. Wskazałabym na to drugie. Wolę żagle, od skrzydeł...
Dariusz Urbanowicz Dariusz Urbanowicz - 14 lut 2010 21:36
...gdyby inżynierowie nie byli żeglarzami i gdyby żeglarze nie konsultowali prac konstrukcyjnych i nie testowali sprzętu na wodzie, nic by z tego nie wyszło. A Puchar Ameryki zawsze był poligonem doświadczalnym...
Witek Chmarzyński Witek Chmarzyński - 14 lut 2010 21:58
...zgadza się,ale czy gdyby to BOR popełnił błędy Alinghi na wodzie(m.in. dwie kary w dwóch wyścigach,no i chyba ten zwrot w drugim wyścigu - choć znam się na tym b. mało:) to czy by i tak nie wygła Pucharu?? Jeśli odpowiedź jest pozytywna to już mało ma to związku z prawdziwym ściganiem, co nie zmienia faktu, że bardzo fajnie mi się Puchar oglądało...
Kasper Orkisz Kasper Orkisz - 15 lut 2010 00:09
A to na pewno, technologia bardzo pomaga obserwować, kibicować i zrozumieć o co tam na wodzie chodzi, a to przyciąga kibiców, media i sponsorów... Ciekawe co teraz z tymi maszynami będzie.
Michał Skrzypiec Michał Skrzypiec - 15 lut 2010 14:16
Bardzo mnie ubawił wynik regat. Tyle wolt, które w czasie przygotowań zrobił Betarelli, tyle kasy utopionej w oba projekty a to "dwa szybkie" i BOR górą. Nie ukrywam, że kibicowałem im od początku. Ciekawe w jakiej formule będą rozgrywane kolejne gonitwy po "kubek". Liczę, że będzie powrót do formuły regat na możliwe zbliżonych do siebie jednokadłubowcach z obrońcą pucharu i pretendentem - zwycięzcą regat eliminacyjnych.
Dodaj komentarz:
UWAGA: Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!!
Projekt współfinansowany w ramach Działania 8.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.
Fundusze Europejskie - dla rozwoju innowacyjnej gospodarki.