Dzisiejszy wyścig został puszczony w ostatnim możliwym momencie, a kończył się przy zachodzi słońca. Ponownie w pięknym stylu wygrali Amerykanie z Larry Ellisonem na pokładzie trimaranu.
Już na starcie podobnie jak w piątek zespół Alinghi otrzymał karę. Tym razem sami byli sobie winni, gdyż nie opuścili strefy do przedstartowych manewrów na 5 minut przed startem. James Spithill, mając w pamięci spóźniony piątkowy start, znacznie lepiej się przygotował i nie pozwolił łódce stanąć w miejscu. Tuż po sygnale startowym Amerykanie wystrzelili na prawym halsie, natomiast Alinghi przekroczyło linię startu dopiero 24 sekundy po sygnale i wybrało drugą stronę trasy. Pierwsze minuty wyścigu to stale powiększająca się przewaga BMW ORACLE RACING. Po około 10 minutach wyścigu korzystna zmiana przyszła z prawej strony trasy, co pozwoliło Szwajcarom odrobić straty, a następnie powoli budować przewagę. Widać, że cały wczorajszy dzień ciężko przepracowali, gdyż ich katamaran zbliżył się znacznie do osiągów trimaranu na kursie pod wiatr, a nawet płynął trochę ostrzej. W pewnym momencie Alinghi prowadziło nawet o ponad 300 metrów! Jednak na ostatnim kursie na boję James Spithill i jego załoga wreszcie dotrymowali swoją maszynę i na górym znaku prowadzili już o 28 sekund.
Baksztagi były popisem możliwości trimaranu, który chwilami żeglował o ponad 10 węzłów szybciej od przeciwnika i z każdą chwilą powiększał swoją przewagę, osiągając w porywach prędkość 33 węzłów! Po rufie na znaku drugim znaku zespół Alinghi zdecydował się postawić ogromną genuę o powierzchni 1100 metrów kwadratowych. Mimo tej decyzji nie byli jednak w stanie zbliżyć się do prowadzącej maszyny Larrego Ellisona, a dodatkowo musieli jeszcze wykonać karę przed metą (obrót o 360 stopni). BMW ORACLE RACING zameldował się na mecie z przewagą 5 i pół minuty i tym samym pozbawił złudzeń Ernesto Bertareliego co do możliwości utrzymania Pucharu Ameryki.
W USA święto, gdyż po 18 latach srebrny dzbanek wraca do „domu”. Już teraz trwają spekulacje na temat formatu kolejnej edycji Pucharu. Według nieoficjalnych informacji 34 edycja Pucharu Ameryki zostanie rozegrana w 2013 roku. Kto wyzwie na pojedynek Larrego Ellisona? Czy będzię to Włoski zespół Mascalzone Latino pod wodzą Vincenzo Honorato, a może Team Artemis, który od kilku lat ściga się z powodzeniem w wielu klasach żeglarskich. Czy będą to jedno czy wielokadłubowce? Na te i inne pytania odpowiedzi poznamy już wkrótce...

