Rywalizację pierwszego dnia regat rozpoczęły jachty z 4 klas - Hobbie, Hornet, 505 i OKD. Rano uczestników przywitały nienajlepsze warunki pogodowe - przez godzinę załogi czekały na brzegu na wiatr, start przesunięto na godzinę 13.00.
Wyścigi przebiegły bez niespodzianek - relacjonuje sędzia główny, Adam Jankowski. -Warunki po stracie, wbrew prognozie, były idealne - wiał równy wiatr od morza, z prędkością 8 węzłów. Faworyci od razu wyszli na prowadzenie, przy dużym wietrze ci, którzy szybko płynęli, byli pierwsi na mecie.
Trasa regat ustawiona została tuż obok gdańskiej plaży miejskiej na Stogach, więc plażowicze mogli jak dłoni podziwiać "latające" jachty - "Meta znajdowała się dosłownie przed samą plażą. Chwila nieuwagi lub spóźniona reakcja - i można wylądować na ręczniku" - relacjonował Jakub Pawluk, startujący w klasie 505.
Jutro rywalizacja pozostałych klas - T1, T2, T3, Żagle 500, Europa, Finn, Nautica 450, ORC, Snipe, odbędzie się także wyścig o Bursztynowy Puchar - przechodnie trofeum regat.
Najnowsze wyniki są dostępne na stronie www.balticsail.pl.
Magdalena Czarnecka, Oficer Medialny Nord Cup

