Rywalizacja w regatach Volvo Ocean Race dobiega ku końcowi. Wczoraj łódki wystartowały do przedostatniego odcinka z Marstrand w Szwecji do stolicy tego kraju - Sztokholmu. Przy sprzyjających warunkach pokonanie tego odcinka powinno zająć maksymalnie dwie doby, co jest sprintem w porównaniu do poprzednich etapów.
O wielkim pechu może mówić załoga Telefonica Blue, która tuż po starcie uderzyła kilem w skały. Uderzenie było tak mocne, że łódka utknęła na skale! Dopiero pomoc straży przybrzeżnej pozwoliła załodze Bouwe Bekking’a na uwolnienie się z pułapki i odholowała jednostkę do brzegu. Załoga, musiała zawiesić ściganie się i tym samy praktycznie utraciła szansę na zajęcie drugiego miejsca w regatch Volvo Ocean Race.
Aktualnie reszta floty znajduje się już około 74 mil od Sztokholmu. Na prowadzeniu utrzymuje się PUMA, ale tuż za nią jest Magnus Olsson z ERICSSON 3 (strata niecałej mili!). Na trzecim miejscu płynie druga załoga ERICSSONA. Ponownie będziemy świadkami walki do ostatnich metrów, a żeglarzy mimo trwającego już ponad 30 godzin etapu dzielą tylko minuty, więc jeszcze wszystko może się zdarzyć.
Telefonica Blue z prędkością 14 węzłów wpłynęła na skałę:






