"Szanty podgrywamy gości zapraszamy piwko polewamy gościom przygrywamy bawcie się śpiewajcie dobrze wspominajcie!" A gdzie? W samiuśkiej Warszawie! Hej!
Lokalizacja wymarzona wprost. Południowo-zachodnie wyjście ze stacji metra Świętokrzyska, patrzymy w prawo nieco i widzimy plakat w oczy kłujący... Mowa, oczywista, o pawilonach między ulicami Marszałkowską a Zielną oraz między Świętokrzyską a Grzybowską...
Nie wiadomo kiedy, jak grom z jasnego nieba, człowiek jak obuchem w oczy porażony zostanie prosto z mostu i nie owijając w bawełnę, a do tego z cicha pękł! Idę ja po Warszawie i niczego takiego się nie spodziewam. Patrzę, czytam i nie wierzę. Plakat odręczny, zupełnie jak w Ciciborze Dużym, zaprasza na czwartki i soboty szantowe! Szczegółowy zbytnio nie był, ale może warto się przekonać samemu? Jeśli ktoś sie tam napatoczy przypadkiem zupełnie, lub nie, poprosimy o meldunek koniecznie!
Fot. Dariusz Urbanowicz

