Historia Zlotu Żaglowców ma już ponad pięćdziesięcioletnia tradycję.
W tym czasie zmieniała się zarówno nazwa jak i sponsorzy, ale główna idea zlotu jest od zawsze ta sama - wychowanie młodzieży i przetrwała w niezmienionej formie po dziś dzień.
Pierwszy zlot żaglowców odbył się z 1938 roku w Sztokholmie dzięki szwedzkiemu kapitanowi - Arnoldowi Schomburg. W tym zlocie udział brała polska fregata - „Dar Pomorza". Niestety, wybuch II Wojny Światowej na kilka lat uniemożliwił organizację spotkań.
Pierwsze powojenne regaty odbyły się 1956 na trasie Torbay-Lizbona. W historycznym starcie uczestniczyło 21 jednostek. Sukces przedsięwzięcia, zaowocował w przekształcenie komitetu organizacyjnego w profesjonalne stowarzyszenie The Sail Training Association (STA). Dzięki stowarzyszeniu narodziła się również idea „sail training", która miała na celu wychowanie młodzieży na pokładach żaglowców.
Następne lata utwierdzały organizatorów w przekonaniu, że pomysł organizacji międzynarodowych regat i Zlotów z młodzieżą na pokładzie to przyszłość dla międzynarodowego żeglarstwa morskiego. Rok 1964 był okresem zmian. Pierwszy raz w historii zlotu żaglowce pokonały trasę atlantycką Plymouth- Lizbona-Bermudy-New York. Podczas kilkudziesięciodniowej podróży przez Atlantyk narodziła się inicjatywa częściowej wymiany załóg, która została okrzyknięta mianem „cruise in company". Do dziś jest jednym z ważniejszych elementów całego Zlotu.
W 1972 roku tytularnym sponsorem regat został producent whisky Catty Sark. Do dziś na widniejącym logo butelki pojawia się ilustracja fregaty. Od tego czasu regaty i zlot największych żaglowców świata nazywano Cutty Sark Tall Ships' Races. W tym też roku po raz pierwszy polski żaglowiec „Dar Pomorza" wygrał wyścig, umożliwiając tym samym organizację regat w Polsce. Przygotowania trwały dwa lata - w 1974 roku Gdynia została gospodarzem największej imprezy żeglarskiej na świecie. Kolejne spotkanie młodzieży na żaglowcach odbyło się w 1976 roku, kiedy to flotylla żaglowców wyruszyła na „podbój" Ameryki z okazji 200 rocznicy uchwalenia Deklaracji Niepodległości. Ponad pięć tysięcy osób zjawiło się na brzegach rzeki Hudson, aby obejrzeć wpływające „ptaki oceanów". Pobyt na drugiej półkuli zbudował prestiż imprezy oraz wydłużył kolejkę oczekujących portów na możliwość otrzymania praw do organizacji kolejnych regat.
Następne regaty oceaniczne zorganizowano 1984 roku z okazji 450 lecia podróży francuskiego podróżnika Jacquesa Cartier'a do Kanady. Ocean, jak każdy żywioł jest nieobliczalny Podczas pokonywania trasy, w ciągu kilku chwil zatonął brytyjski żaglowiec „Marques". Polska jednostka - „Zawisza Czarny" znajdujący się w niedalekiej odległości od miejsca katastrofy, przyszła na pomoc rozbitkom i uratowała 9 członków załogi, decydując się tym samym, na wycofanie z regat. Za ten bohaterski czyn, „Zawisza Czarny" otrzymał od Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego nagrodę „Fair Play".
Kolejne lata, to kolejne imprezy, nowi uczestnicy, zawijanie do nowym portów...
W 1992 roku, po raz drugi, Gdynia stała się stolicą Cutty Sark Tall Ships' Races. Niestety w tym samym czasie odbywały się regaty „Grand Regatta Columbus '92", które zakłóciły przebieg i główną ideę zlotów.
Większość jednostek klasy A - największych i najładniejszych żaglowców brała udział w konkurencyjnych wyścigach. Do Gdyni przypłynęły średnie i mniejsze jachty, które zostały równie miło i serdecznie przyjęte, ale „czegoś" brakowało wszystkim.
Po ośmiu latach, w 2000 roku, Polska dostała kolejną propozycję organizacji regat. Tym razem gospodarzem był Gdańsk, który urzekł załogi żaglowców oraz zagranicznych turystów swoją historią i piękną architekturą. Start do regat odbył się z Westerplatte. Wszyscy - goście i oficjele byli zachwyceni widokiem „rozpostartych skrzydeł" wychodzących w morze.
Po kolejnych trzech latach, w 2003 roku, największe żaglowce zawitały ponownie do naszego kraju. Gdynia już po raz trzeci była organizatorem regat. Na starcie regat pojawiło się 87 w tym 12 największych jednostek, w sumie z 2677 osobami załogi na pokładzie. Ten rok był również wyjątkowy ze względu na koniec pewnej historii- skończyła się umowa sponsorska. To były ostatnie regaty pod nazwą Cutty Sark Tall Ships' Races. W wieczór przed rozpoczęciem regat, organizatorzy imprezy przygotowali dla wszystkich gości i turystów piękne świetlne przedstawienie, z wykorzystaniem największej polskiej fregaty - Daru Młodzieży. Były to niezapomniane chwile dla każdego, kto mógł w tym bajecznym wieczorze uczestniczyć. W tym też roku nastąpiła zmiana w strukturze organizacyjnej - Sail Training Association (STA) przerodziła się w międzynarodową organizację The Sail Training International (STI), zrzeszającą 20 krajów, w tym min The Sail Training Association Poland (STAP).
W roku 2007 Szczecin był organizatorem zlotu. Dotąd nie wszystkim zagranicznym żeglarzom, był znany piękny i nowoczesny port. Zachwyt władz STI nad rewelacyjnie przygotowaną impreza nie miała końca. Podczas kilkudniowego pobytu w mieście, turyści i załogi statków zostawiła ponad 250 mln zł. W tym też czasie, Szczecin stał się polskim rekordzistą w liczbę jednostek w jednym porcie - 96 jachtów oraz 2 mln widzów. Dlatego też, już w 2013 roku największe żaglowce świata zawinął ponownie do Szczecina, ale jeszcze wcześniej, bo już za kilka miesięcy (02-05 lipca), najpiękniejsze „ptaki oceanów" zawiną po raz kolejny do Gdyni. Wiemy już, że w Gdyni pojawi się jeszcze większa liczba jednostek- zarejestrowało się już 20 żaglowców.
Polska staje się potęgą żeglarską i znaczącym miejscem na światowej mapie imprez The Tall Ships' Races.
The Tall Ships' Races, to nie tylko zloty i spotkania młodzieży, to również wyścigi.
Najważniejsze zwycięstwa polskich żaglowców w regatach:
- Dar Pomorza- „Cutty Sark Trophy" (1972, 1980)
- ORP Iskra- „Cutty Sark Trophy" (1989)
- Pogoria- „Cutty Sark Trophy" (1999)
- Dar Młodzieży- Cape Horn Trophy" (1994, 2001)
- Zawisza Czarny- Fair Play (1984)
Więcej informacji znajdziecie na oficjalnej stronie regat

