Imprezy:
Wyszukiwarka:

Kontrowersyjna kładka na Motławie

Piotr Salecki, dodano 26 lis 2009 18:28, 4 komentarzy

Kontrowersyjny projekt kładki na Motławie

O co chodzi z tą kładką?

Pomysł był prosty. Połączyć wybrzeże Motławy z Wyspą Ołowianką mostem, który skróci chętnym czas dojścia do Filharmonii. Z tego też powodu zyskała szybko miano "Kładki Peruckiego". Sfinansowania inwestycji w znacznej części podjęła się Elektrociepłownia Wybrzeże (czyli "grzejka" większości gdańskich mieszkań).


Znani żeglarze są za a nawet przeciw?

Wydaje się że zwolennicy budowy kładki na Motławie nie mają innego pomysłu, jak tylko wspierać się kolejnymi nazwiskami znanych żeglarzy, jako popierających projekt.
Tym razem w kolejnym artykule na ten temat z dnia 26 listopada 2009 roku, w "Gazecie Wyborczej" pada nazwisko Romana Paszke. Tekst w portalu internetowym Gazety znajduje się w całości tutaj. Na szczęście został tym razem opatrzony krytycznym komentarzem redakcyjnym tutaj.

Poprzednio pisząc o kładce posłużono się autorytetem Mateusza Kusznierewicza, jako "popierającego" ów kontrowersyjny projekt. Mateusz sprostował, informując, że uważa się co najwyżej za moderatora dyskusji, a nie zwolennika czy przeciwnika.
Informacje na ten temat można było przeczytać w portalu MyZeglarze.pl - tutaj i w portalu zalew wiślany - tutaj o kładce i odpowiedź Mateusza.


Większość środowiska jest kładce przeciwna

Temat kładki, jakby na to nie patrzeć, jest tematem lokalnym, a jeśli kogokolwiek dotyczy w szerszym wymiarze, to przede wszystkim żeglarzy. Trójmiejskie środowiska żeglarskie i różnego rodzaju kluby, stowarzyszenia zgodnym chórem razem z armatorami "białej floty" i statków wycieczkowych protestują przeciwko budowie kładki. Przeprowadziłem w tej sprawie kilkadziesiąt rozmów z żeglarzami i innymi użytkownikami dróg wodnych - jak na przykład armatorami białej floty.  Wszyscy są zgodni. Wszyscy są zdecydowanie przeciwni kładce. Oczywiście artykuł GW wysuwa odwrotną tezę - czytamy o "poparciu większości żeglarzy". Co ciekawe, w poprzednim artykule Gazety Wyborczej z 25 września 2009 na ten temat były słowa "fala krytyki przeciwko kładce nie zniechęca miasta do podjęcia decyzji o budowie".

Dlaczego nie kładka?

Bo ruch jachtów i statków w tym miejscu jest bardzo duży, szczególnie po wprowadzeniu przez miasto tanich linii tramwajów wodnych. W dodatku proponowany czas otwarcia kładki przewiduje w ciągu godziny tylko... 20 minut dla pieszych, 20 minut dla ruchu wodnego i 20 minut na operacje zamykania i otwierania. Nie wiadomo co w nocy i co poza sezonem. Znając procedury obowiązujące w innych miejscach na szlaku Gdańsk-Iława można się spodziewać problemów z dotarciem do gdańskiej mariny, przyszłych ograniczeń w godzinach otwarcia dla ruchu wodnego, co z pewnością zniechęci wielu żeglarzy do wpływania tutaj.


Co zamiast kładki?

Prom, przepływający wielokrotnie w ciągu godziny z pewnością przewiezie co najmniej tyle samo, a zapewne więcej osób niż kładka, otwarta - według wstępnych założeń - dla pieszych tylko 20 minut w ciągu godziny. Taka przeprawa promowa funkcjonuje z powodzeniem nieco dalej na Motławie - przy Muzeum Morskim. To rozwiązuje problem, jest wielokrotnie tańsze, nie przeszkadza nikomu.


Kiedyś prawie dokładnie w miejscu planowanej kładki kursował prom linowy. Wydarzyła się tragiczna katastrofa, gdy przepływający statek białej floty zaczepił o linę promu. Utonęło wiele osób, a przeprawę w tym miejscu zlikwidowano. Moze stąd takie obawy przed wariantem "promowym"?


Piotr Salecki

Kategoria: Publicystyka
Dodaj do: Wykop
Podobało się?
Zakręć sterem
4
Masz informację, którą chciałbyś podzielić się ze społecznością MyZeglarze.pl?
Wyślij SMS lub MMS na numer: 722 500 500 lub mail na adres: redakcja@MyZeglarze.pl
Komentarze(4)
Jacek Chabowski Jacek Chabowski - 26 lis 2009 20:29
Pytania do osób decyzyjnych w sprawie kładki:
Kładka w swoim założeniu ma poprawić dostęp do Filharmonii na wyspie dla osób pieszych. Czy otwarcie kładki przez w ciągu godziny rzeczywiście sprawi, że piesi będę wybierali tę drogą mając świadomość, że jak nie trafią w okienko, to będą czekali 40 min na kolejne otwarcie?
Zakładając, że przeprawa ma sprawić pewne ułatwienia, to zwolennicy zakładają, że część pieszych dotrze w okolice Technikum Łączności samochodami i dalej przejdą pieszo przez kładkę na drugą stronę. W takim razie gdzie jest lub będzie odpowiednio duży parking dla w/w? Na razie takiego nie ma i nie za bardzo jest miejsce na jego wybudowanie. Osoboście wolę podjechać bezpośrednio pod Filharmonię samochodem bo właśnie przy Filharmonii jest piękny i bardzo duży parking i nie zdarzyło się mi nie znaleźć miejsca do zaparkowania nawet w trakcie takich imprez jak Areopak (kpl. widzów). Ostatnie pytanie: jak się ma polityka miasta zakładająca zwiększenie ruchu do mariny jachtowej, gdy oprócz długiej drogi dopłynięcia kanałami portowym postawiona zostanie jeszcze jedna przeszkoda?
Moim zdaniem kładka, to inwestycja, która przyniesie korzyść pewnej aczkolwiek nielicznej grupie ludzi, wprowadzi nową przeszkodę na drodze do pięknie położonej mariny żeglarskiej no i przy tym wszystkim będzie dużo, dużo kosztować. Może za te pięniądze dofinansować kursowanie autobusu miejskiego do Filharmonii....hmmm.. panie w długich sukniach jadące na koncert autobusem miejskim...chyba się cofamy do drugiej połow ubiegłego wieku.
pozdr. Jacek Chabowski
#4 | Drzazy #4 | Drzazy - 27 lis 2009 01:51
Kładka ma łączyć Stare Miasto z wyspą Ołowianką.Na ołowiance mamy TYLKO Filharmonię,muzeum morskie oraz Sołdka.Ta kładka będzie chodnikiem do tych obiektów.Ale czy chodnik musi aż tyle kosztować?A co tam,dyro Filcharmoni,pomysłodawca tej kładki będzie miał bliżej na obiadek.A mi się marzy aby zacumować przy niskim pomoście na Motławie i udać się wprost na Miasto.Pozdrawiam.
#5 | Jan Kptzajebongo #5 | Jan Kptzajebongo - 27 lis 2009 17:56
Proponuje przenieść dyskusję na odpowiednie forum.
http://myzeglarze.pl/group/miasto-gdansk.html

Ja jestem zwolennikiem kładki, bo udostępni ona tereny pod wielomilionowe inwestycje. A z mariny i tka nie korzystam bo nigdy nie ma tam miejsca.
Mateusz Kusznierewicz Mateusz Kusznierewicz - 27 lis 2009 21:30
Chciałbym niniejszym wyjaśnić, że nigdy nie stanąłem po stronie zwolenników kładki przez Motławę. Autor artykułu Gazety Wyborczej Trójmiasto niestety w inny sposób ujął moje słowa, które w rzeczywistości brzmiały jednak inaczej. Powiedziałem wtedy, że nie wiem czy kładka będzie dobrym rozwiązaniem. Zadałem pytanie czy zostały przeprowadzone analizy innych rozwiązań przeprawy przez Motławę w tym miejscu? Takie jak mały prom pasażerski albo tunel. Okazało się, że nie były.
Cieszy mnie jednak fakt, że po wielu staraniach i szeregu naszych spotkań z pracownikami Urzędu Miasta Gdańska, podjęta została decyzja wykonania takiej analizy. Dzięki temu będziemy wiedzieć, czy kładka to najlepsze rozwiązanie.

Chciałbym też dodać, że po zgłębieniu wiedzy w tym temacie i wielu rozmowach z osobami odpowiedzialnymi za ten projekt uważam, że połączenie obydwu brzegów Motławy w tym miejscu wydaje się być potrzebne. Kładka ma nie tylko skrócić dojście do Filharmonii ale również drogę dla pieszych mieszkających w okolicach ulic Angielskiej i Siennej Grobli.
Jednak wszyscy musimy sobie zdawać sprawę, że zbudowanie w tym miejscu kładki może utrudnić komunikację wodną dla jachtów motorowych i żaglowych, które i tak muszą przebyć długą drogę od Westerplatte albo Górek Zachodnich do centrum Gdańska(około 40 minut na silniku).
Jako Ambasador do spraw morskich Gdańska podjąłem się pracy na rzecz rozwoju i promocji żeglarstwa i morskich spraw w Gdańsku. Dlatego będę wspierał tylko najlepsze i mądre rozwiązania.

Przed nami jeszcze długa droga i wiele pracy żeby podjąć dobrą decyzję.

Z żeglarskim pozdrowieniem,
Mateusz Kusznierewicz
Dodaj komentarz:
UWAGA: Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!!
Projekt współfinansowany w ramach Działania 8.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.
Fundusze Europejskie - dla rozwoju innowacyjnej gospodarki.