Cztery dni zlotu Hansa Sail w Rostocku to wyjątkowe, żeglarskie święto. Setki żaglowców z Niemiec, Holandii, Rosji, Polski, Szwecji, Finlandii, Litwy i innych krajów basenu Morza Bałtyckiego zapełniły zatokę u wyjścia kanału portowego. Widok był piękny, po horyzont widać było tylko żagle. Tylko morze i cisza, naprawdę wspaniałe uczucie. Na pokładach łódek, mimo nie najniższych (nawet do 75 euro) cen biletów było tłoczno i nawet zwykłe kutry pływały z kompletem gości. Każdy chciał z bliska obejrzeć najpiękniejsze żaglowce Europy pod pełnymi żaglami.
Na lądzie zabawa trwała cały czas: na całym pobrzeżu tłumy ludzi bawiły się i odpoczywały na świeżym powietrzu. Kilka scen, kilkaset stoisk z jedzeniem, miejscowym piwem Rostocker i przeróżnymi atrakcjami dla dzieci starszych i młodszych zapewniało rozrywkę wszystkim odwiedzającym.Przez teren Hanse Sail w ciągu trwania zlotu przewinęło się kilkanaście tysięcy osób. W specjalnie wydzielonym miasteczku naukowo-historycznym swoje stoiska miały muzea historyczne i morskie z całej Europy, między innymi z Gdańska.
Skala wydarzenia jest nieporównywalna z polskimi edycjami Baltic Sail, ale nazbieraliśmy masę kontaktów do pięknych łódek, podpatrzyliśmy rozwiązania, które będziemy chcieli przenieść do Gdańska i mamy nadzieję, że za rok Baltic Sail Gdańsk będzie dla Was równie ciekawe jak Rostock dla nas.







