Imprezy:
Wyszukiwarka:

Fort na Czarcim Ostrowiu

Piotr Salecki, dodano 28 lut 2010 23:52, 2 komentarzy

Fort na Czarcim Ostrowiu

Wyspy Czarci Ostrów i Pajęcza należą chyba do najczęściej odwiedzanych wysp na Mazurach. Położone są na jeziorze Śniardwy. Wielu żeglarzy pozostaje pod ich osłoną na nocleg. Opowieści, mówiące o tym, iż ruiny na Czarcim Ostrowiu stanowią pozostałości po austriackim forcie wojskowym, słyszał chyba każdy mazurski żeglarz. Nikt jednak nie wiedział, ile w tym żeglarskich opowieści, a ile prawdy. Okazuje się, że fort na wyspie istniał naprawdę... Jestem przekonany, że cumując na Czarcim Ostrowiu w 2010 roku odbędziecie spacer śladem tego artykułu. Napiszcie o tym do MyZeglarze!



Plan Festung Lyck z Germanische National Musem w Nurmberg pod numerem katalogowym HB 5241


Plan Fort Lyck z Masovia 1902

Znane są dwa plany Fortu Lyck. Pierwszy znajduje się w Germanische National Musem w Nurmberg pod numerem katalogowym HB 5241. Drugi zamieszczono w periodyku Masovia w 1902 roku. Plany te niewiele się różnią jeśli chodzi o zawartość. Widzimy na nich te same obiekty i jedynie budynek pralni jest w nieco innym miejscu.
Po nałożeniu tych planów na siebie okazuje się, że wyspa ma inne proporcje a północ jest o kilkanaście stopni obrócona. Prawdopodobnie więc nie są to odrysy. Pierwszy z nich to prawdopodobnie projekt, o czym świadczy precyzyjnie wykreślona niwelacja terenu. Drugi to stan faktyczny, prawdopodobnie z końcowego okresy funkcjonowania fortalicji.

Na projekcie widzimy niewielką twierdzę, której kształt doskonale jest dostosowany do warunków topograficznych. Jeśliby więc chcieć szukać analogii, to należałoby bardziej prześledzić fortyfikacje górskie niż nizinne. Zdumiewające jest to, że ta naprawdę niewielka jak na wiek XVIII forteca ma wszystkie elementy ówczesnej twierdzy, oczywiście w mocno pomniejszonej lub zdegenerowanej formie. Widzimy główny obwód obronny, zajmujący plateu górne wyspy. Poniżej znajduje się coś na kształt dzieła zewnętrznego w postaci dwóch bastionów na tarasie dolnym. To właśnie z tych dzieł zewnętrznych wyodrębniły się charakterystyczne dla architektury militarnej XVIII i XIX wieku forty, które pierścieniami, składającymi się z kilku, a nawet kilkudziesięciu fortów, otaczały twierdzę właściwą.

W najwyższym miejscu mamy stanowisko artylerii uformowane, nie jak pozostałe szańce w kształt bastionów, ale w narys gwiaździsty. Można by rzec, że jest to namiastka cytadeli, a wiec serca każdej liczącej się twierdzy, punktu ostatecznej obrony.


Rekonstrukcja wyglądu twierdzy z drugiej połowy XVIII w.  - rys. Piotr Olszak

Fort Lyck był przyporządkowany do Feste Graudenz – twierdzy Grudziądz. Było to jednak przyporządkowanie tylko formalne, gdyż w bezpośredni sposób nie mógł się do obrony tej twierdzy przyczynić - nie znajdował się na jej przedpolu. Tak więc Fort Lyck - zarówno jeśli chodzi o samodzielna rolę jaką pełnił, jak o jego program przestrzenny - jest twierdzą. Nazwano ją fortem z racji na skromne rozmiary, a tym samym niewielkie walory obronne.

W kwietniu 2003 roku odbyła się wizja lokalna na Czarciej Wyspie. Celem wizji była konfrontacja materiałów kartograficznych ze stanem faktycznym oraz określenie stanu zachowania obiektów, o ile takowe w ogóle istniały. Do dyspozycji mieliśmy dwie opisane wcześniej mapy historyczne oraz współczesną mapę topograficzną w skali 1:5000. Wątpliwość naszą budził fakt, że współczesna nam mapa pokazywała zupełnie inny kształt, a nawet rozmiar wyspy niż mapy historyczne. Istniała obawa, że z umocnień nic się nie zachowało i nawet nie będziemy w stanie stwierdzić czy kiedykolwiek istniały. Tak właśnie ma się rzecz z twierdzą Johannisburg, której umocnienia są tak zniszczone, że mimo istnienia dwóch różnych planów tej twierdzy, badacze mają wątpliwości czy kiedykolwiek istniały.

Kształt wyspy zmienił się w ciągu ostatnich dwustu lat. Ubyło terenu od strony południowej, przestał istnieć port. W jego miejscu wystają z wody liczne głazy. Natomiast od strony północnej woda naniosła rozległą łachę na której rośnie ols a za nim rozciąga się trzcinowisko. Wzgórze na którym znajdował się fort jest niemal nie zmienione. Topografia terenu jest bardzo zbliżona do tego co widać na ryc1. Elementy jednak są mało widoczne z racji na nadmiernie wybujałą roślinność.

W trakcie oględzin stwierdziliśmy że narysowane na historycznych planach umocnienia są faktem i są doskonale zachowane. Budynki oczywiście nie istnieją, natomiast czytelne są fundamenty niemal wszystkich. Zatem rzeczywiście istniały budowle jak przedstawiają to dawne mapy. Oto szczegółowy inwentarz obiektów z kwietnia 2004 roku



Plan pozostałości fortu Lyck sporządzony wiosną 2003 roku na podstawie mapy z ryc.1. Plan nie uwzględnia szaty roślinnej - rys. Piotr Olszak

Port (P). Słabo czytelny, jedynym reliktem jest niewielka zatoczka. W miejscu portu rozległe łachy kamienne pod wodą – prawdopodobnie pozostałość po ostrogach. Jego stan zachowania wskazuje że jego lokalizacja była niezbyt szczęśliwa. Mimo iż jest to strona południowa, z której rzadko wieją wiatry, po tej stronie rozciąga się rozległa przestrzeń w kierunku na jezioro Seksty, a zatem z tej właśnie strony są duże fale i ogromny napór lodu.

Szaniec „A”. Górował nad portem i dolnym tarasem. Zachowany tylko w połowie. Prawdopodobnie zniszczony na skutek pozyskiwania żwiru. Zachowany fragmentarycznie taras artyleryjski ma rzędną 122,1 m.n.p.m a zatem wznosi się nad poziom jeziora o 6,4 m. Przedpiersie wznosi się nad ten poziom o 80cm. Wysokość przedpiersia jest o wiele za mała, wydaję się że wskutek wpływów przyrody ożywionej i nieożywionej poziom wnętrz bastionu jest wyższy niż był pierwotnie a przedpiersie jest niższe.

Szaniec „B”. Jest to Najwyższe miejsce wyspy, jego wnętrze ma poziom 127,5 m.n.p.m. Natomiast otaczający go wał jest o 60 cm wyższy a więc wznosi się 12,5 m nad poziom jeziora. Szaniec ten znajduje nad samą wodą, a więc jego wysokość robi duże wrażenie. Znajdowało się tu stanowisko artylerii, otoczone ze wszystkich stron nasypem o narysie gwiaździstym. Obiekt mocno zarośnięty, przez co mało czytelny. Stan zachowania dobry chociaż podobnie jak w bastionie „A” wał otaczający jest zbyt niski co sugeruje że albo wnętrze jest podwyższone, albo wał obniżony. Najprawdopodobniej zaszły obydwa te zjawiska naraz.

Szaniec „C”. Stromo wyniesiony, górujący nad północna częścią wyspy. Poziom wnętrz bastionu to 123,9 m.n.p.m. Natomiast przedpiersie ma 70 cm a zatem szaniec ten wznosi się 8,9 m nad poziom jeziora. Dzieło to ma czytelne skarpy, przedpiersia, a nawet pochylnię dla dział. Na starszych mapach bastion ten znajdował się nad samym jeziorem. Obecnie brzeg przesunął się na północ, u podnóża powstał płaski bagnisty teren.

Szaniec „D”. Wbudowany w zbocze wschodnie. Ma czytelne skarpy, przedpiersia, pochylnię dla dział. Jego rzędna to 123,20 a przedpiersie ma 70 cm wysokości a zatem całość wznosi się nad poziom jeziora o 8,2m . Szaniec ten to ostatnie dzieło górnego obwodu obronnego. Wszystkie bastiony w tym obwodzie są wysokie, mają zbocza trudne do sforsowania. Uformowanie tak stromych skarp wymagało dużego nakładu pracy oraz umiejętności inżynierskich i ogrodniczych.

Szańce „E” i „F”. Rzędne przedpiersi tych bastionów są takie same: 119,4 m.n.p.m wznoszą się więc o 3,7m nad poziom jeziora. Są to dwa bastiony tworzące coś na kształt dzieła koronowego. Zadaniem ich była ochrona najłatwiej dostępnej, bo płaskiej części wyspy. Pomiędzy nimi znajdowała się jakaś brama czy też furtka prowadząca do zatoczki. Śladów po furcie nie ma żadnych, natomiast bastiony są zachowane doskonale. Widzimy podręcznikowy profil z tarasem artyleryjskim i przedpiersiem. Na obydwa bastiony wiodą pochylnie.


Sylweta Szańca „C” od strony zachodniej (fot Piotr Olszak)


Profil nasypu bastionu F (fot Piotr Olszak)

Całość fortyfikacji dopełnia wał otaczający wyspę. Jest on zbyt mały żeby mógł stanowić przedszaniec, prawdopodobnie więc była to podstawa palisady. Stan zachowania budynków jest następujący.

Piekarnia. Była położona w południowo wschodniej, niskiej i płaskiej części wyspy w sąsiedztwie bastionu „E”. W miejscu piekarni znajduje się zarośnięte krzewami gruzowisko, które wystaje ponad otaczający teren na około 1,5 m. sugeruje to, że budynek nie był rozebrany tylko się zapadł . A zatem być może jest to najlepiej zachowany budynek na wyspie. Stwierdzić to na pewno będzie można dopiero po przeprowadzeniu prac archeologicznych.

Pralnia. Obiekt ten jest różnie usytuowany na obydwu mapach. nie znaleziono w terenie żadnych jego śladów. Być może była to zwykła szopa drewniana bez fundamentów.

Koszary oficerskie. Znajdowały się w południowej części tarasu górnego. W terenie widoczny jest obrys budynku w postaci niewielkiego wyniesienia. W środku wyraźne zapadlisko –znak, że obiekt był podpiwniczony.

Suchy ustęp. Znajdował się na skarpie niedaleko koszar. Ślady nieczytelne w terenie. Koszary piechoty i artylerii. Długi budynek, którego obrys jest wyraźnie czytelny, miejscami widoczny także fundament z dużego kamienia polnego.


Fundamenty spichlerza południowego. (fot Piotr Olszak)

Dwa bliźniacze spichlerze. Ściany przyziemia wystają kilkadziesiąt centymetrów ponad teren. Spichlerze te były najwyżej położonymi budynkami na wyspie co wskazuje na ich nadrzędne znaczenie. Rzędna terenu przy spichlerzu południowym to 123,75 m.n.p.m natomiast przy północnym 125 m.n.p.m. Korona zachowanych murów kamienno-ceglanych jest równa. Świadczy to, że spichlerze zostały rozebrane. Ich wymiary są niemal identyczne z tymi z twierdzy Boyen i wynoszą 14,0x30,50m i 15,70 x30,20. Potwierdza to iż teza o przeniesieniu tych spichlerzy do twierdzy Boyen jest prawdziwa. Dlatego w tym miejscu opiszę spichrze w twierdzy Giżyckiej: Były to dwa bliźniacze budynki o dwu pełnych kondygnacjach i kolejnych dwu w dachu. Jego wnętrze dwa rzędy słupów dzieliły na trzy siedmioprzęsłowe trakty. Konstrukcja ścian przyziemia była murowana, natomiast ściany piętra z zewnątrz murowane od strony wewnętrznej miały konstrukcję ryglową z wypełnieniem cegłą. Owa wewnętrzna ściana ryglowa była najprawdopodobniej oryginalną ścianą spichlerzy z fortu Lyck.

Piotr Olszak (opr red. Piotr Salecki)

Kategoria: Inne
Dodaj do: Wykop
Podobało się?
Zakręć sterem
17
Masz informację, którą chciałbyś podzielić się ze społecznością MyZeglarze.pl?
Wyślij SMS lub MMS na numer: 722 500 500 lub mail na adres: redakcja@MyZeglarze.pl
Komentarze(2)
Witold Nerling Witold Nerling - 03 mar 2010 18:06
Wiecej takich perełek a może nie tylko picie piwa bedzie zajeciem zeglarzy na Mazurach
Roman Maciuk Roman Maciuk - 08 mar 2010 14:46
Byłem tam w sobotę 6 marca Śniardwy zamarzły liście drzew niezasłaniają wzniesień łatwo wyobrazić sobie miejsca budowli.Dobra pora na fotki.A to przy okazji Międzynarodowych Mistrzostw Polski w bojerach.Wygrał:złoto Michał Burczyński,srebro Adam Baranowski,brąz Robert Graczyk gratulacje.
Dodaj komentarz:
UWAGA: Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!!
Projekt współfinansowany w ramach Działania 8.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.
Fundusze Europejskie - dla rozwoju innowacyjnej gospodarki.