Imprezy:
Wyszukiwarka:
Autor
Wypowiedź
 avatar
Trójmiasto, Polska
09 kwi 2010 01:03
Witam!Wyjdzie znowu Drzazy pianę toczy.Ale nasze władze znowu zamierzają cugle narzucić dla żeglarzy- morskich.Mam tego dosyć; bo szykują bat na wszystkch.Także dla tych co mają obcą banderę.Nowy temat Bezpieczeństwo na Morzu.Łatwe tematy mamy na tym portalu, zajmijmy się też poważniejszymi.Zachęcam do podjęcia dyskusji w tej kwestii.bo jest nas siła możemy kształtować co nam odpowiada.Za dwa dni walnę moje przemyślenia w tej kwesti.Ci którzy uważają że ZAMORDYZM minął to -wzywam do tablicy.Pozdrawiam.
 avatar
Trójmiasto, Polska
09 kwi 2010 15:46
Tutaj pod tym linkiem założenia nowej ustawy o bezpieczeństwie morskim. http://www.kulinski.gdanskmarinecenter.com/art.php?id=1414&st=0&fload=1
 avatar
3-miasto, Polska
09 kwi 2010 18:23
Czuje się wezwany do tablicy. (tradycyjnie)
Trzeba pamiętać, że to tylko projekt mówiący o założeniach ustawy. Szkoda nerwów.
Punkt z meldowaniem się przez radio na bank odpadnie, bo wykluczają go inne.
Poza tym to ciekawy projekt. Szczerze to podoba mi się nacisk na kontrole jachtów komercyjnych. Nie raz płacąc naprawdę ciężkie pieniądze za czarter dostawałem kompletny wrak połączony ze złomem.

Ktoś chce ogarnąć cały ten burdel. Może trochę nieudolnie, ale się stara.
 avatar
Warszawa
09 kwi 2010 19:59
O majn got.... Co za kompletne bzdury... Cofamy się już nawet nie do PRL-u tylko jeszcze gdzieś głębiej, nie wiadomo gdzie... Ci co to pisali i ci co recenzowali powinni się poważnie stuknąć i wziąć za szydełkowanie.... Jak tak dalej pójdzie nie zostanie ani jeden "jacht morski" pod Polską banderą...
 avatar
Bolesławiec, Polska
10 kwi 2010 13:51
Patrycjo, nie mam takiego doświadczenia na morzu, więc mogę się nie znać. Ale mam dostęp do kilku staystyk morskich. Ilość pływających jednostek na morzu geometrycznie wzrasta. Zatem dyskusja o bezpieczeństwie na pewno jest konieczna. We Francji jest zarejestrowanych ponad 900 tys jednostek pływających. Na świecie szacuje się że zainstalowanych jest 40 tys. nadajników AIS. Same te liczby pokazują, że robi się tłoczno... a to nigdy nie łaczy się z bezpieczeństwem, tym bardziej, że ratowanie życia na morzu jest bezpłatne, zatem jego koszty ponosimy my wszyscy. Nie jest więc dziwne, że władze chcą te koszty zredukować. I nie patrzmy tylko na banderę polską. Sam słyszę od wielu ludzi jakim "kretynizmem" jest obowiązkowe posiadanie nadajnika AIS na kanale kilońskim. Czy na pewno to kretynizm?
To nie jest PRL i nie bzdury. Zapytajcie tych z "Bieszczad"... Ja jestem za dyskusją. Jestem również za tym by dostęp do pomocy nawigacyjnych był tańszy. By certyfikaty urządzeń morskich były tańsze. By aktualne mapy, wzorem USA, były bezpłatne. By systemy pozycjonowania satelitarnego były redundantne i maxymalnie precyzyjne dla zastosowań cywilnych. .To wszystko spowoduje wzrost bezpieczeństwa... i przyciągnie jeszcze większe rzesze sympatyków do morza.
 avatar
Trójmiasto, Polska
11 kwi 2010 10:07
Witam!Drogi Jacku ja też mam dostęp do pewnych statystyk, otóż w pomorskim OZŻ w ostatnim okresie sprawozdawczym zarejestrowano aż 20 jachtów [nie wiem w tym ile morskich?].Mówmy więc o takim wzroście geometrycznym.Oczywiście są osoby które korzystając z obowiązujących przepisów jachtów niezarejestrowały- do takich ja należę.I tutaj mają ból nasi urzędnicy.Po 20 latach mojego pływania po Mazurach jacht kupuję do pływania po akwenach morskich.Co było impulsem i zachętą?Otóż mniej restrykcyjne przepisy-liberyzacja.Brak obowiązku rejestracji,wyposażenia obowiązkowego,karty bezpieczeństwa jakoś dziwnym trafem dla co niektórych nie spowodowały wysypu strasznych zdarzeń na morzu.Przykład Bieszczad jest nie na miejscu , ponieważ jacht ten był zarejestrowany i miał wszystkie możliwe kwity co nie uchroniło go przed tragedią.Na własnym jachcie dbam sam o swoje bezpieczeństwo,wyposażenie jakie jacht posiada podyktował mi zdrowy rozsądek.Nie potrzebuję wizyty urzędasa na pokładzie który za moje pieniądze zrobi mi spis i kontrolę wyposażenia.A zapewniam Ciebie że mam wszystko co trzeba.Ministerstwo Infrastruktury jak chce zadbać o bezpieczeństwo żeglarzy niech się weźmie za rozbudowę infrastruktury brzegowej,umocnień.Że jest z Tym źle pokazał sztorm 14.10.09 ,tu mają pole do popisu.A oni co ? Chcą wprowadzić bzdurne przepisy,restrykcyjne w stosunku do żeglarzy,wybitnie nieżyciowe cofające nas właśnie do głębokiego socjalizmu.Pozdrawiam.
 avatar
3-miasto, Polska
11 kwi 2010 10:59
Powtarzam to są ZAŁOŻENIA DO PROJEKTU. Połowa z zapisów nie przejdzie a druga będzie inaczej brzmiała.
Nie wiem, czy w ogóle zdajecie sobie Państwo sprawę o uchwałach i przepisach dotyczących nadzoru budowy jachtu komercyjnego, uznawaniu producentów i stacjach atestacji. Tam dopiero jak się czyta jest niezłe burdello. Cały czas piszecie o cofaniu do PRL-u, a tak naprawdę te przepisy by w takiej formie niewiele zmieniły.

Osobiście nauczyłem się ostro przecedzać informacje z portalu pana Kulińskiego, bo znany mi jest głównie z bicia piany. Na czerwono miały być zaznaczone fragmenty dotyczące żeglarstwa, ale trzeba być..................(nieprzystosowanym do życia) żeby czytać akty prawne fragmentami, bo wtedy zmienia się ich znaczenie (zwłaszcza, że część jest zaznaczona źle).

ps: Jacku od kiedy trzeba mieć AIS na kanale Kilońskim?
 avatar
Trójmiasto, Polska
11 kwi 2010 12:17
Masz rację Janie to są założenia,ale takie założenia póżniej stają się faktem-przykład nowa ustawa o sporcie leży już i czeka w niezmienionej formie w sejmie.Co do zaznaczonych fragmentów na czerwono-całe założenia do projektu obejmują więcej dotyczą głównie statków ale wpleciono tam zręcznie sprawy żeglarzy.Zapewniam Ciebie że cała propozycja była analizowana.W stosunku do nas jest bzdurna i restrykcyjna.
 avatar
Trójmiasto, Polska
11 kwi 2010 12:20
Dlaczego propozycje są bzdurne i restrykcyjne?Oto moje przemyślenia na ten temat.Ministerstwo Infrastruktury czuje się mocno zaniepokojone stanem bezpieczeństwa na morzu co wg. Nich jest związane z większą ilością jachtów.Statystyki mówią co innego absolutnie ilość przeprowadzonych akcji ratowniczych wcale się nie zwiększyła,były przeprowadzane analizy i publikowane na łamach Żagli..Mało tego tych interwencji było mniej, więc wprowadzenie tych przepisów nie ma żadnego uzasadnienia w praktyce.Definicje rodzajów jachtów są nietrafione, czy łódka lub rower wodny na plaży to też jednostka komercyjna a jednocześnie morska?Wszystkie jachty morskie mają ochotę rejestrować,kontrolować ich stan wyposażenia ,robić przeglądy techniczne określać kwalifikacje załóg i prowadzących [Teraz to nie obowiązuje do pewnego zakresu].Do tego potrzebna jest rzesza urzędników których ktoś będzie utrzymywał.Pytanie kto ?Chcą sprawdzać kwalifikacje prowadzących i jachty morskie obcych bander - to jest bzdura w niektórych krajach nie masz obowiązku posiadania jakichkolwiek kwalifikacji czy też kwitów rejestracyjnych jachtu nie mówiąc o wyposażeniu.Teraz magiczne słowo które się tam pojawja często Delegacja -mają ochotę aby każdy urzędas który zechce mógł na drodze rozporządzenia wprowadzić przepisy dotyczące całego społeczeństwa żeglarskiego.Tu mamy zamach na Konstytucyjne Prawa Obywatela i nie są to już żarty.Mamy demokrację i ograniczenia takie można tylko wprowadzać na zasadzie ustawy głównej a nie zarządzenia np.. dyrektora UM.Pragną wprowadzić nowy rodzaj uprawnień dla prowadzących jachty i szkolenia komercyjne-zawodowe.Moje gratulacje dla M.I za ten przejaw kreatywności-co na to koledzy i koleżanki którzy teraz prowadzą takie szkolenia i mają patenty PZŻ ?Te propozycje M.I nie mają nic wspólnego z bezpieczeństwem na morzu tylko z pieniędzmi dla rzeszy urzędników i działaczy którzy będą sobie z nich żyli.Mi taka obłuda nieodpowiada i będę z tym walczył.Pozdrawiam.
 avatar
3-miasto, Polska
12 kwi 2010 01:41
Nie wiem, czy się czasem nie mylisz co do rejestracji
Jak długo pływam po morzu jeszcze nie spotkałem niezarejestrowanego jachtu. Jak na razie nie spotkałem się tylko z banderą Słowacji.

Apropos kontroli statków obcych bander to zatrzymanie przez niemiecką policję wodną i trzepanie papierów jest stosowane od wielu lat i zupełnie normalne. Każdy przedstawiciel administracji portowej w Europie ma prawo Ciebie sprawdzić. Akurat ten zapis ma charakter tylko i wyłącznie porządkowy.
A jachty np. w Norwegii są poddawane kontroli wyposażenia.


Myślę, że mamy większe zmartwienie. Jakie nie będą przepisy sobie poradzimy. Problemem jest brak jakiejkolwiek organizacji która miałaby na celu podniesienie poziomu bezpieczeństwa poprzez edukację. W większości krajów, o których piszesz jachty mają na pokładzie często więcej wyposażenia niż w Polsce. Dlaczego??
Bo działa wiele organizacji, które tłuką ludziom da głów, że powinni mieć to to i to na jachcie.
To mnie boli najbardziej. Według mnie stowarzyszenia zamiast walczyć z ustawami jak Don Kichot powinny zajmować się edukacją przez duże E i bezpieczeństwem przez duże B.

Dla otuchy dodam, że zajmuje się "komercyjnym" jachtem morskim i zgadzam się z prawie każdą pozycją z wymagań UM i PRS. Do tego od kilku lat regularnie pracuję na jachtach i tekst tego projektu mnie absolutnie w ogóle nie martwi.

A lepiej zamiast z obłudą urzędników walczyć z ludźmi śmiecącymi na przystaniach. Gwarantuje lepsze i bardziej widoczne efekty.
 avatar
3-miasto, Polska
12 kwi 2010 01:42
A za tydzień wodowanie więc trzeba się wyspać i jachty dzielnie szlifować. Pozdrawiam i uciekam.
 avatar
Gdańsk, Polska
12 kwi 2010 21:37
Janie,
otóż wyobraź sobie, że większość jachtów szwedzkich nie jest rejestrowana.

Jacku:
Co do wymogu AIS na kanale kilońskim to przekłamanie raczej, bo wymóg AIS jest jedynie dla jednostek powyżej 300BRT oraz na wszystkich statkach pasażerskich. Pogratulowac tym co mają jachty powyżej 300BRT ale to jednak margines :) no i dalibóg jacht to nie statek pasażerski.
Natomiast pomoce nawigacyjne nie będa tańsze dopóki nie powstanie w Polsce rynek żeglarski, a ten nie powstanie przy 2 tys jachtów morskich i 20 tys jachtów sródlądowych. Dlaczego w Szwecji jest taniej niż w Polsce? Bo tam jest 600-700tys jachtów a nie parę tysiecy. Zwróc uwagę, ze tam jest 600-700tys jachtów na około 8mln obywateli, a u nas maksymalne szacunki mówią o 50tys jachtów na 37mln.
Co ciekawe przy tym tłoku w Szwecji nie są wymagane rejestry ani patenty do wymiaru granicznego 12 x 4m, przy czym oba te wymiary muszą być przekroczone jednocześnie. A w takim UK, gdzie jachty liczy się już w mln egzemplarzy nie ma wymogu patentowego do 24m długości jachtu, a same jachty podlegaja co prawda rejestracji, ale nie podlegają przeglądom technicznym. We Francji zresztą podobnie.
Po wodach niemieckich pływałem parę razy, dwa lata temu szlajałem się po kanale kilońskim, Łabie i niemieckim wybrzeżu Morza Północnego i dlaibóg nikt mnie o żadne papiery nie pytał. Podobnie w Szwecji, Danii, Holandii itd,itd... a spędzam na morzu sporo czasu:)
pozdrawiam
Maciek "Skipbulba"Kotas
 avatar
3-miasto, Polska
13 kwi 2010 11:24
Nie pytał ale ma prawo. To, że weszłoby takie rozporządzenie (które już funkcjonuje) to nie znaczy, że bosmani i SG będą biegać i trzepać każdy jacht. Mnie akurat sprawdzali przyjaciele Duńczycy. Tydzień wcześniej kumpla trzepali Niemcy, a w tydzień po zejściu z jeszcze innego niemieckiego jachtu załogę i jacht sprawdzali Holendrzy. Nie jest to częste. W Polsce też nikt tego nie sprawdza regularnie.
Może ostatnio nie ogarniam, ale nie przypominam sobie, żebym widział w Szwecji jacht bez numeru na żaglu.
Projekt współfinansowany w ramach Działania 8.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.
Fundusze Europejskie - dla rozwoju innowacyjnej gospodarki.