Imprezy:
Wyszukiwarka:
Autor
Wypowiedź
 avatar
Trójmiasto, Polska
13 lut 2010 07:40
Witam!Uważam że tematy związane z nawigacją morską to sprawa poważna ale do opanowania.Ostatnio poraził mnie wykład na stronce AGŻ na temat dewiacji kompasu.Nawigacja morska to przedmiot ścisły jak matematyka i nie może być w niej miejsca na nowomowę.Dewiacja kompasu to nie zboczenie z kursu,nie ustala się dewiacji za pomocą gps.Znalazłem bardzo ciekawą stronę gdzie w skondesowanej dawce znajdziecie wszystko co żeglarz morski wiedzieć powinien.Zachęcam do lektury.
 avatar
Trójmiasto, Polska
13 lut 2010 07:42
 avatar
3-miasto, Polska
15 lut 2010 02:55
Jak nie GPS-em to niby jak.? Ja tabeli dewiacji nie widziałem..... nigdy!

Czytam tą stronkę i już znalazłem na tej stronie kilka błędów.
Kolejny: najpierw piszą że współrzędne w stopniach minutach i sekundach a potem zapisują w minutach i dziesiętnych częściach minuty!!!!
Po co ktoś pokazuje i opisuje LOG z poprzedniej epoki. Powinien być tylko obrazek a pod spodem opis: "kiedyś", albo "antyk"
Rozdział nawigacja morska poza mapą. Tak na prawdę to nie trzeba kalkulatora naukowego. Wystarczy średnia znajomość geometrii, trójkąt i linijka. I do tego robi się to w 3 kreski.

Zabiły mnie też przykłady. Liczenie deklinacji na 2005 z mapy z 1987 (a tfu... i to ma być dokładne??)
Albo przyjęcie 5 stopni dryfu (w wyjaśnieniu jest, że płyniemy półwiatrem przy 3B). A może by tak opuścić miecz!!!!

Jednym słowem uważam, że albo się pisze o nawigacji i jej historii (log sprzed 60 lat). Albo się pisze praktycznie dla żeglarzy. To co jest zawarte na stronie napisane jest z wielkim patosem, często na około i do tego z błędami.
 avatar
Trójmiasto, Polska
15 lut 2010 17:52
Witam ! Stronę tą podałem w odpowiedzi na mocno nieprofesjonalny wykład na temat dewiacji na http://www.agz.org.pl/index.php/nauka-zeglarstwa/s-l .Dewiacja to nie zboczenie z kursu a kąt zawarty między kierunkiem magnetycznym północy ziemi a kierunkiem północy wskazywanym przez kompas.
Jak go wyznaczamy?Na pewno nie za pomocą GPS.Dlaczego ?Otóż zacytuję uwagę z instrukcji mego GPS-Do wyłącznej odpowiedzialności użytkownika należy rozważne korzystanie z tego produktu.Jest on przeznaczony jako pomoc w podróży i nie wolno go wykorzystywać w celach wymagających precyzyjnych pomiarów kierunków,odległości,położenia czy topografi.Tyle cytatu od Garmina.
Nasi geodeci też nie wyznaczają trasy autostrad za pomocą gps,lecz używają innych przyrządów.
Kpt Janie pływasz po tym samym akwenie co ja powinieneś wiedzieć gdzie można dokonać sprawdzenia kompasu pod względem dewiacji Mapy 3022 arkusz 4 znajdziesz tam nabieżniki dewiacyjneJest to model,wzór wytyczony bardzo dokładnie.Sa też inne sposoby :w prosty sposób można to zrobić przy pomoście,dalba wokół której możemy się poruszać.Kpt.Baranowski podaje sposób na słońce.Co do tabel dewiacyjnych kompasu to zapewniam Ciebie że istnieją , każda jednostka wyprodukowana w stoczni Wisła je miała, mają je jednostki MW,podejrzewam że każda Jotka też ma.Wracając do naszej strony o nawigacji uważam że jest solidna,ma dobre recenzje na sail forum i nie tylko.Autor wykonał kawał dobrej roboty.Pragne zwrócić uwagę że rozdział o sekstancie napisał sam Zbieraj, widocznie uznał że autor jest profesjonalistą.Twierdzisz że zauważyłeś błędy.Trudno mi się do nich ustosunkować z dwóch powodów.Nie podałeś rozdziałów które one dotyczą,drugi powód autor ma większe wiadomości ode mnie w tym zakresie i nie mnie go oceniać.Znam podstawy nawigacji i to wszystko.Co do Twoich uwag to sposób zapisywania współrzędnych jest opisany w rozdziale Różnica szerokości i długości geograficznej pod uwagami tam masz wyjaśnienie.Sposób obliczania deklinacji z map starszych przedstawiono w przykładach zadań.Co do wielkości dryfu ustalonego dla zadania to uważam że niema on znaczenia ponieważ to tylko przykład.Każda łódź ma inny dryf .Ty stosuj poprawkę na dryf swojej łodzi.Co do nawigacji poza mapą nic nie powiem ponieważ z takim tematem spotkałem się dopiero na tej stronie i muszę to przestudiować.Pozdrawiam a na koniec strach pomyśleś jak komuś zabraknie prądu w Gps lub Amerykanie go wyłączą.
 avatar
Trójmiasto, Polska
15 lut 2010 18:11
Co do logu to opisał wszystkie rodzaje logów oraz na jakiej zasadzie działają.Zdjęcie logu za czasów Marka Twaina jest tylko zdjęciem tytułowym do rozdziału.Chyba że ktoś uważa że ma log w GPS i o tym powinien być opis.No to wszystko.
 avatar
3-miasto, Polska
15 lut 2010 19:58
Hehehe "miała" to dobre pojęcie bo na żadnej z 7 jotek na jakich pływałem nie było tabeli młodszej niż 8lat (i to była jedyna jaką spotkałem). Z kolei kompensatory magnesu miała tylko jedna jednostka. Nie będę się rozpisywał.

Po prostu miałem na myśli, że albo piszemy publikację teoretyczną albo praktyczną; ta z praktyczna nawigacją ma tyle do czynienia, że ho ho. Język jakim napisane są informacje w Nautical Issiues jest trudny nawet dla mnie, ale jestem w stanie znaleźć tam byki i to mnie martwi.

W Polsce książki o nawigacji praktycznej są właściwie nieznane. Jak tylko ktoś stara się napisać jak tak naprawdę się nawiguje, to jest publicznie piętnowany. Strona AGŻ może nie jest super napisana ale w takim języku w jakim ja i wielu moich znajomych wykładamy załogom podstawy nawigacji. I takie pianie o nawigacji będę zawsze popierał.

Co do dryfu. Niestety autorzy bardzo często nie czują odpowiedzialności za to co piszą. Ktoś to przeczyta a potem JA muszę wybijać na rejsie z głowy te 5 stopni dryfu w bajdewindzie.... i to jeszcze przy 3B. Taki dryf przy 3 to ma chyba zawias. Ludzie naprawdę przychodzą na rejs nafaszerowani różnymi bzdurami i bardzo często jest to wręcz niebezpieczne.

Coś mi się nie zgadza z jednej strony bronisz jak lew wolności żeglarstwa a z drugiej jakich teorii, które są tak często stosowane w praktyce jak zgłoszenie wyjścia wysyłane przed rejsem do OZŻtu.


P.S. Geodezyjny GPS jest jednym z narzędzi jakie używaliśmy na geodezji.
 avatar
3-miasto, Polska
15 lut 2010 20:00
Denerwuje Ciebie "nowomowa" Mnie denerwuje to:

"W praktyce współrzędne pozycji najczęściej zapisuje się w ten sposób:
φ 55° 32,5' N ; λ 012° 47,3' E
Długość i szerokość geograficzną mierzy się w stopniach, minutach i sekundach"

To jest byk znaleziony już w drugim rozdziale....
 avatar
Legionowo, Polska
16 lut 2010 23:32
I jeszcze pytanko - próbowałeś kiedyś metody "na słońce". Do kapitana Baranowskiego mam wielki szacunek - nietypowo chyba nawet większy za jego dokonania jako kapitana choćby Pogorii czy Chopina, niż za samotne rejsy (choć to też wielki wyczyn). Jednakże nie wszystko, co ze świętym spokojem, i wiarą w wiarygodny rezultat, może wykonać kpt. Baranowski, wykona również początkujący sternik.Nie mówiąc o załogancie...

Co do nautical issues - znam stronkę i również z niej korzystam (do nauki własnej). Jednak nie biorę bezkrytycznie słowa pisanego (na płocie pisało D...A, pogłaskałem , i drzazga mi weszła). Po to człowiekowi (a już zwłaszcza żeglarzowi) dał Bóg rozum, żeby z niego korzystać.
 avatar
Legionowo, Polska
16 lut 2010 23:57
A teraz już pełna odpowiedź na zarzut o nieprofesjopnalizm. Tak - masz rację - w warunkach "laboratoryjnych" nie powinno się robić tak, jak to opisałem - właśnie po to są dalby, nabieżniki, dewiatorzy... Problemem jest to, że coraz mniej dostępni(e). Tablica dewiacji - super - w ciągu 15 lat widziałem 3, z czego 2 stare jak świat, rozmyte i zamazane (nie mówiąc o aktualności). Jak pisałem w artykule: "2. Metoda powyższa jest uproszczona i nie zastępuje profesjonalnego wyliczania dewiacji przez dewiatora, jednak w sytuacji braku takowego oraz dalb dewiacyjnych, daje większą precyzję nawigacji niż bez jej zastosowania;
3. Polecamy tą metodę zwłaszcza dla jachtów turystycznych, gdzie kompasy przy stanowisku sternika są skalowane niezbyt szczegółowo"

Za nowomowę przepraszam, ale jak bez żeglarskiego "slangu" dotrzeć do kogoś, kto nie bardzo ten slang przyswaja? A również do takich osób kierowałem artykuł.

Czepiasz się Drzazy - mścisz za moje drobne złośliwości w kwestii PZŻ. Po raz kolejny apeluję do twego "wolnościowego" myślenia: Zrób coś poza narzekaniem - a może pomóż nam przy portalu AGŻ, żeby wiedzę szerzyć nie tylko przez szkolenia PZŻ - u nas nie ma certyfikatów, działaczy, prezesów - jest portal - autorzy i czytelnicy...Po raz kolejny: krytykować jest łatwo, "straszyć" kpt. Krzysztofem jest jeszcze łatwiej, bo autorytetu nikt nie podważy, a gdyba tak zrobić coś samemu?

Janku - dzięki - Ciebie również zapraszam do współpracy - miło mi, że praktyczne podejście (nawet, jeśli z błędami) znajduje uznanie nie tylko wśród znajomych instruktorów...
 avatar
Trójmiasto, Polska
20 lut 2010 07:28
Witam! Zakańczając nieszczęsny temat dewiacji kompasu,uważam że można to doskonale zrobić na nabieżnikach dewiacyjnych które mamy na Helu.Podałem link na ksiązkę Kulińskiegoo jest tam mądry sposób na dewiację przy pomostach.Ustalenie dewiacji na słońce może być stosowane na środku oceanu, tak daleko niestety jachtem nie byłem.Co do jotek to jestem w szoku,jak na nich pływać?Najwyraźniej teraz tylko GPS.W geodezji stosunkowo niedawno mają możliwość wykonywania pomiarów za pomocą GPS w czsie rzeczywistym .Pozdrawiam.
 avatar
20 lut 2010 14:53
Faktycznie, pomysl okreslania dewiacji z pomoca (zwyklego) GPS jest dosyc akrobatyczny. Istnieja juz 'kompasy gps' oparte na dwu odbiornikach klasy geodezyjnej umieszczonych na dziobie i rufie, jednak o ile wiem stosowane sa tylko na duzych statkach. Tymczasem cala operacje mozna przeprowadzic bezbolesnie i precyzyjnie na dalbie dewiacyjnej.

Osobna kwestie to m.in. sens i metoda wyznaczania dewiacji: na jachcie plastikowym, czy na jachcie, na ktorym kompas znajduje sie czesto w miejscu, z ktorego bardzo trudno wziac namiar optyczny. Zawsze jednak warto byc swiadomym zjawiska, nawet jesli go nie uwzgleniamy ze wzgledow pragmatycznych w naszych obliczeniach. Oczywiscie jachty stalowe zawsze powinny miec tabele dewiacji (dla kazdego kompasu osobno, jesli jest tych kompasow kilka).

b.
 avatar
3-miasto, Polska
20 lut 2010 17:04
"Powinny mieć..." Ale nie mają. A ja nie raczej unikam polegania na tabelach robionych przez innych skipperów (chyba, że znam)

I znowu stykamy teorię z praktyką
Powiedzmy sobie prawdę. Na jachcie innym niż stalowy dewiacja jest ułamkiem w porównaniu z błędami na sterze.
Dalba dewiacyjna..... jest w Gdyni nieużywana i nieremontowana od wielu lat i lekko straszy (już nie mówiąc o zafalowaniu w tym kącie między falochronami). Przy pomostach i owszem. Takie pozbawione metalowych elementów są chyba tylko w AKMie.
Co do nabieżników to tak naprawdę nie musi być dewiacyjny; wystarczy jakikolwiek wystarczająco ostry. Tylko proces jest to upierdliwy i wymaga dobrej załogi.

Niestety nie bierzecie pod uwagę, że poziom wyszkolenia nawigacyjnego oficerów i żeglarskiego załóg bardzo odbiega od współczesnego datom wydania książek o nawigacji.
Aktualnie jak na rejsie trafi się oficer, który potrafi wyznaczyć kurs i oznaczyć pozycję to możemy być szczęśliwi. A jak jeszcze umie zrobić namiar to już w ogóle jesteśmy w raju.
Projekt współfinansowany w ramach Działania 8.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.
Fundusze Europejskie - dla rozwoju innowacyjnej gospodarki.