Imprezy:
Wyszukiwarka:
Autor
Wypowiedź
Żeglarskim "Dobriden" witam!
Panie/Panowie - założeniem AGŻ jest, że każdy z nas sam sobie żeglarzem, sterem, okrętem, ale razem możemy więcej. Dlatego nie wybieramy władz, ani nie zawiązujemy stowarzyszeń/fundacji (choć nie wykluczamy współpracy z takowymi). Nacisk kładziemy na wspólne spontaniczne (choć przemyślane) działania - niespontaniczni i nieaktywni sami się wykruszą...
Wkrótce ruszamy z 2-3 projektami i szukamy świeżej krwi i świeżego spojrzenia - nie damy nikomu zarobić (chyba, że znajdziemy sponsora, swoja drogą - niektórzy dokładają do tych działań), ale damy satysfakcję, że zrobiło się coś dla wszystkich (albo przynajmniej dla sporej grupy) żeglarzy... Co Wy na to?
Panie/Panowie - założeniem AGŻ jest, że każdy z nas sam sobie żeglarzem, sterem, okrętem, ale razem możemy więcej. Dlatego nie wybieramy władz, ani nie zawiązujemy stowarzyszeń/fundacji (choć nie wykluczamy współpracy z takowymi). Nacisk kładziemy na wspólne spontaniczne (choć przemyślane) działania - niespontaniczni i nieaktywni sami się wykruszą...
Wkrótce ruszamy z 2-3 projektami i szukamy świeżej krwi i świeżego spojrzenia - nie damy nikomu zarobić (chyba, że znajdziemy sponsora, swoja drogą - niektórzy dokładają do tych działań), ale damy satysfakcję, że zrobiło się coś dla wszystkich (albo przynajmniej dla sporej grupy) żeglarzy... Co Wy na to?
Np. przywrócenie ustawy o wymogu patentu żeglarskiego nawet na łódki poniżej 7m.? Wchodzę w to.
No dobra, a co takiego robicie i co to za projekty?
Projekty:
- Bezpieczne Żagle - przede wszystkim informacyjny (może trochę lobbujący) projekt o prostym celu: żeglowanie ma być bezpieczne!! Żeby było: edukacja (i niestety patenty tego nie zrobią - patrzcie na umiejętności żeglarzy "patentowych po 14 dniowych kursach", współpraca "służb" typu OZŻ, WOPR, Mariny itd.
- Akademia Żeglarska - szkolenia patentowe uczą mało, a nie wszyscy wiedzą jak i gdzie wiedzę poszerzać, dodatkowo każdy żeglarz zbietra swoją unikalną - a może tą wiedzą sie dzielić? A może wspólnie organizować "tajne komplety" - warsztaty na żywo, gdzie pokaże się np. tematy ratownictwa, czy choćby coś, czego od dawna na kursach nie ma - kontrolowaną wywrotke i stawianie łódki, meteo z Pogodynką, sygnalizacja, nawigacja itd.
- Mazury 2010 - projekt czysto internetowy - baza informacji, ogłoszeń, map, szlaków i wydarzeń na przyszły sezon (za późno się wzieliśmy, żeby ten sezon obskoczyć)
- Bezpieczne Żagle - przede wszystkim informacyjny (może trochę lobbujący) projekt o prostym celu: żeglowanie ma być bezpieczne!! Żeby było: edukacja (i niestety patenty tego nie zrobią - patrzcie na umiejętności żeglarzy "patentowych po 14 dniowych kursach", współpraca "służb" typu OZŻ, WOPR, Mariny itd.
- Akademia Żeglarska - szkolenia patentowe uczą mało, a nie wszyscy wiedzą jak i gdzie wiedzę poszerzać, dodatkowo każdy żeglarz zbietra swoją unikalną - a może tą wiedzą sie dzielić? A może wspólnie organizować "tajne komplety" - warsztaty na żywo, gdzie pokaże się np. tematy ratownictwa, czy choćby coś, czego od dawna na kursach nie ma - kontrolowaną wywrotke i stawianie łódki, meteo z Pogodynką, sygnalizacja, nawigacja itd.
- Mazury 2010 - projekt czysto internetowy - baza informacji, ogłoszeń, map, szlaków i wydarzeń na przyszły sezon (za późno się wzieliśmy, żeby ten sezon obskoczyć)
Tomek, nie wiem czy przywrocenie patentów coś zmieni, jeśli szkolenia na patenty wyglądają tak jak obecnie (proszę, 14 dni, żeby nauczyć się żeglować, nie mówiąc o tym, że sprawnie i bezpiecznie...) - stawiałbym bardziej na "wytworzenie mody" na edukację żeglarską
Przemek 14 dni to full wypas - teraz normą jest 10 dni !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tak samo jak 30 godzin za kółkiem i jesteś kierowca ;) Projekt ambitny. Jak przydam się do czegoś możecie na mnie liczyć. A ja liczę ba Łukasza ;)
Swoją drogą - najwyższa pora żeby się za to wziąć! Gratuluję idei,popieram całym gr0mem!
Swoją drogą - najwyższa pora żeby się za to wziąć! Gratuluję idei,popieram całym gr0mem!
Dla mnie patent jest tylko kolejnym kwitem(kiedyś za taki to chociaż węgiel dawali) żeby nauczyć się pływać trzeba pływać ,pływać i jeszcze raz pływać.Jaki żeglarz będzie z takiego delikwenta jeśli odwali on kurs bo nptata kazali jakoś tam zda ten egzamin a następnie jego żeglarstwo będzie trwało dwa góra trzy tygodnie w roku? Nic nie dadzą żadne przepisy, żadne patenty albo inne kwity,trzeba pływać i już,Wiem coś o tym .Ja żegluję średnio10-20 godz.tygodniowo (poza urlopem)przez 10 miesięcy w roku i dla mnie to ciągle mało.Mam patent to fakt ale dla mnie to jest tylko kawałek plastiku do jakiejś głupiej kontroli której nigdy nie miałem.
No właśnie - pływać - nie wszyscy mają okazję (ja nie narzekam - własna kabinówka na Mazurach + wystarczająco kasy i wolnego , żeby chociaż 2 tygodnie w roku na morzu spędzić), nie wszyscy maja kasę, a dodatkowo samo pływanie nie nauczy części rzeczy (nawigacja, ratownictwo, manewry - zazwyczaj sternik "wie", a załoga liczy, że to akurat sternik nie wypadnie za burtę ;-) - i tu chcemy działać, dodatkowo ucząc reszty w sposób "niepatentowy", ale związany z doświadczeniem z praktyki...
Wczoraj zwodowałem moją LADY J dzisiaj po przygotowaniu jachtu miałem okazję popływać pierwszy raz w tym sezonie (letnim) i co? postawiłem żagle -ok. wybrałem szoty-ok.płynę-ok. Wjało bardzo ładnie ,pierwszy w tym sezonie przechył-ok.Pierwsze podejście do pomostu w tym sezonie-??? zatrzymałem się ok 3metry od pomostu-czyli wpadka,odkrętka i znosi mnie na brzeg,gdybym nie użył motorynki było by zabawnie.Pomyślałem sobie że może jestem jakaś fajtłapa albo coś takiego ale przecież robiłem takie manewry setki razy,i żeglowałem całą zimę na lodzie, a jednak takie wpadki się zdażają ,przeanalizowałem dzisiejszą sytuację i twierdzę stanowczo że dwa tygodnie pływania rocznie to jest stanowczo za mało żeby być żeglarzem.Rozumiem możę nie każdego stać na własny jacht abo byle jaką łódkę ale widzę ci dzieje się na moim podwórku ,mamy trzy szkoły żeglarskie( fabryki) a ja pływam sam, gdzie są ci ludzie po kuirsach??????
24-26 pływaliśmy po Niegocinie, Bocznym, Jagodnem... To, co pisze Mietek - raz, dwa - nawet opływanym zdarzają się wpadki - przepraszam Tango spotkane na bocznym w okolicach Kuli.
Kochani - w portalu AGŻ nastąpiły (i nadal następują zmiany). Specjalnie dla Drzazego ;-D, ale nie tylko - jest system komentowania artykułów i wydarzeń. Wydarzenia zintegrowane zostały z mapkami google'a (prostymi, pokazującymi jedno miejsce) i możliwością rezerwacji udziału (Sternicy, Organizatorzy rejsów, zainteresowani publikowaniem informacji o swoich rejsach - proszę o kontakt), do tego wkrótce rusza newsletter AGŻ (nawet 4 jego wersje). Nie obyło się bez innych zmian - zrezygnowaliśmy z części szkolenia (część treści trafia do artykułów, a część czeka na finansowanie dla nowego projektu - typowo szkoleniowego). Cały czas zachęcam do współpracy - odzywajcie się - możecie napisać relację z testów, recenzję, artykuł...
