Imprezy:
Wyszukiwarka:
Autor
Wypowiedź
 avatar
Bydgoszcz, Polska
02 paź 2010 12:59
Po ostatnich wiadomościach o próbie bicia rekordu na trasie Świnoujście - Górki Zachodnie przyszedł mi pomysl aby organizować reguralne dzienne rejsy na trasie Świnoujście -Gdynia.
Potrzebny by byl szybki katamaran który by zabierał 2-3 członkow załogi i tak 7-10 pasażerow (rządnych wrażen ludzi z kasą).. Wszyscy na balaście no ale bez trapezow. Roman Paszke przepłynął tę trasę w ciągu 7 h. Gdyby katamaran był wyżyłowany z hydroskrzydłam, redanami poprzecznym, żaglami które można ułożyc w płat szczelinowy itp to może by się udalo zejśc do 6h. W razie słabego wiatru można by przewidzieć lądowanie bliżej np Ustka, Kołobrzeg, Łeba. Na siłę katamaran by mógł wylądować na plaży. Tych pasażerów to by musiało trochę kosztować. No ale wrażenie by były tego warte.
 avatar
3-miasto, Polska
04 paź 2010 08:26
Obawiam się, że może nie wypalić.... Żeglarstwo niezależnie jak szybkie po jednej trasie bywa niesamowicie nuuudne dla przypadkowego załoganta. Co innego z dużymi regatami morskimi, ale z tymi u nas krucho. Już nie mówię o doborze słów używanych przez niektóre załogi.

Ale pomysł godzien uwagi
 avatar
Bydgoszcz, Polska
05 paź 2010 16:14
Zaraz tam im uszy chyba nie zwiędną ?
 avatar
05 paź 2010 18:23
Mysle, ze wiekszosc ludzi nie ma tyle czasu. Takie szybkie plywanie odbywa sie po wysiadywaniu dniami i tygodniami czekajac na okno pogodowe. Zas katamaran nie musialby byc az tak ekstremalny - bo to nie jest dluga trasa.
 avatar
Bydgoszcz, Polska
05 paź 2010 20:24
Rejsy by musiały być w miarę regularne. Przy slabszym wietrze by płyneli bliżej.
Tylko w ekstremalnym katamaranie można by się spodziewać dużych prędkości. W ostatnich regatach pucharu ameryki prędkość dochodziła do trzech prędkości wiatru.
 avatar
08 paź 2010 03:39
Biorac pod uwage cene ekstremalnego katamarana przedsiewziecie nigdy sie nie zwroci.
 avatar
3-miasto, Polska
18 paź 2010 20:49
Należy też pamiętać, że w Polsce żegluje... może parenaście tysięcy ludzi (bo reszta na jacht nie wejdzie. szybciej na motorówkę). Z tego odrzucamy co najmniej 10 000 którzy nie popłyną po morzu nawet przy brzegu (a na extremalnym to już w ogóle) bo Bałtyk jest zły i niebezpieczny. Z tych paru tysięcy musimy odrzucić tych, co uznają tylko żeglugę na opalach j-80 i tego typu złomach, chodzą w swetrach i śpiewają szanty. Potem odrzucamy jeszcze ludzi którzy mają jobla na punkcie szybkiego pływania, ale nie mają kasy, a jako pasażer to nigdy na jacht nie wsiądą. Pozostają zawodnicy, których musimy odrzucić ze względu na to, że wolne terminy mają w terminie październik-maj. A potem odrzucamy tych, którzy jak wsiądą w Gda a wysiądą w Świnoujściu muszą drałować pociągiem 8 godzin z powrotem.
 avatar
3-miasto, Polska
18 paź 2010 20:58
Pomysł dobry tylko niezwykle kosztowny tylko, ja bym turystów takich jak widzę na helu,czy w Łebie w życiu na jacht nie wpuścił. Katamaran byłby zadeptany w dwa lata. Poza tym to w większym stopniu prości ludzie, których doskonale rozumiem. pływanie olbrzymim RIB-em po fali wydziela w człowieku znacznie więcej adrenaliny.
Projekt współfinansowany w ramach Działania 8.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.
Fundusze Europejskie - dla rozwoju innowacyjnej gospodarki.