Imprezy:
Wyszukiwarka:

Atlanta, Sydney, Ateny, Pekin... Londyn 2012

Napisałem już setki felietonów, artykułów, raportów i dzienników pokładowych, a teraz przyszedł czas na prowadzenie bloga. Piszę w nim o tym co było kiedyś, co jest teraz i będzie w przyszłości. Miłej lektury.
Pozdrawiam, Mateusz

Mistrzostwa Polski w klasie Star – mocne podsumowanie

19 lip 2010 22:39, 5 komentarzy

Zwyciężyliśmy i to zdecydowanie. Wygraliśmy wszystkie siedem wyścigów. W boksie nazywa się to nokautem i tak też to widzę. Tym bardziej, że jest to dla nas sezon ulgowy a te regaty potraktowaliśmy treningowo. W przyszłym roku zabierzemy się do pracy i będziemy żeglować jeszcze lepiej!

Myślałem, że Maciek Grabowski i Łukasz Lesiński staną na wysokości zadania i nawiążą z nami równorzędną walkę. W końcu są dobrymi żeglarzami. Trenowali ciężko i intensywnie całą zimę, wiosnę i lato. Do tego odgrażali się we wszystkich wypowiedziach w mediach, że pokonają nas w tych regatach. Czytając to, powoli zaczynałem wierzyć że tak się stanie... A tu nic. Kompletnie nic. Zero. Nawet nie wygrali z nami jednego wyścigu! Ani jednej halsówki!

Dziwne, chociaż my wiemy z Dominikiem dlaczego tak się dzieje. Widać to gołym okiem szczególnie z wody. Jest to dla nas ciekawe doświadczenie i nauka z której na pewno wyciągniemy wnioski. Dobrze uczyć się na błędach, cudzych...

Żałuję jedynie jednej rzeczy; że Maciek postanowił z nami rywalizować a nie współpracować. Na początku tego roku kiedy razem z szefem wyszkolenia PZŻ Tomkiem Chamerą i Maćkiem ustalaliśmy plany związane z klasą Star zaproponowałem pełną współpracę oraz podzielenie się z nimi budżetem, który to głównie nam przysługiwał i który my wywalczyliśmy dzięki 7 miejscu jakie zajęliśmy w Mistrzostwach Świata rok temu. Współpracy się nie doczekaliśmy. Nawet krótkiej wspólnej przymiarki. Szkoda, bo wspólpraca pomiędzy nami mogłaby nam tylko pomóc i wznieść nas wszystkich na jeszcze wyższy poziom. Zawsze byłem za zdrową rywalizacją oraz za współpracą, taką jaką mamy w naszej kadrze RSX albo w innych krajach gdzie zawodnicy myślą logicznie i perspektywistycznie a nie opowiadają na konferencji prasowej przed regatami, że ich głównym celem jest pokonanie faworytów a za rok załatwienie ich w kwalifikacjach olimpijskich. Szkoda, że tak się stało ale to jest ich wybór.

Na koniec nawiążę do jednego z wywiadów telewizyjnych, którego udzieliłem w dniu rozpoczęcia Mistrzostw Polski, kiedy to dziennikarz zapytał mnie przekornie czy wiem o odwiecznej rywalizacji pomiędzy sportowcami z Gdańska i z Gdyni. Odpowiedziałem wtedy, że jestem gdańszczaninem od niedawna, ale jeżeli takowa rywaliza istnieje to spróbuję udowodnić, że żeglarz z Gdańska okaże się lepszym od tego z Gdyni. W niedzielę wieczorem po regatach wysłałem smsa do prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza następującej treści: „Misja zakończona sukcesem. Wynik żeglarskich Mistrzostw Polski: 7:0 dla Gdańska. Pozdrawiam, Mateusz".

 

Przeczytano: 354 razy
Komentarze(0)
Paweł Boksa Paweł Boksa - 20 lip 2010 01:39
Bardzo zasmucający wpis. :(
Konstanty Ossowski Konstanty Ossowski - 20 lip 2010 14:14
Fakt faktem że przydali by się następcy i partnerzy do treningów.
Dobrze by było mieć komu przekazać swoje doświadczenie.
Konstanty Ossowski Konstanty Ossowski - 20 lip 2010 14:23
Ale bym Optymist-ycznie patrzył w przyszłość Napewno wsód nich są następcy.
Anna Amour Anna Amour - 21 lip 2010 02:34
Maciek porwał się z motyką na słońce... Smutne jest to ale smutny jest tez Twój komentarz, bo sam w mediach ogłaszasz, że masz zamiar wygrać kolejne Igrzyska jednocześnie dając konkurentom do zrozumienia, że nie dajesz im szans na przyszłorocznych kwalifikacjach.. Mam tylko nadzieje, ze wygra Polska i ta misja zostanie zakończona sukcesem...:)
#3 | Max Wojcik #3 | Max Wojcik - 29 lip 2010 10:45
Nawet w kadrze RSX zdarzają się przykre sytuacje między zawodnikami. Sam niektóre z nich sprowokowałem i wiem, że strasznie ciężko się potem z tego wyplątać i wyjaśnić sytuację. Teraz powinienem rzucić maksymę typu "w życiu prawie nigdy nie ma bieli i czerni, to na ogół jest odcień szarości". Ale ostatecznie wszyscy to wiemy, najtrudniej jest się przemóc. No dobra, przypomniało mi się co moja mama mówiła mi jak nieustannie prałem się z moimi 3ma braćmi: "synku, jako ten najmądrzejszy, powinieneś ustąpić" - potem, jak już byłem starszy, dowiedziałem się od braci, że każdemu z nas mówiła to samo :). Pozdrawiam i 3mam kciuki za kolejne sukcesy ;)
Dodaj komentarz:
UWAGA: Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!!
Projekt współfinansowany w ramach Działania 8.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.
Fundusze Europejskie - dla rozwoju innowacyjnej gospodarki.