Mąciwoda w akcji
Blog ten ma być zapisem wrażeń z żeglowania na s/y "MOONRAKER", w wolnym tłumaczeniu zwanym "MĄCIWODĄ". "MOONRAKER" to łódka międzynarodowej klasy J/80, zwodowana w roku 2009. Jej załoga (zwana dalej, może nieco na wyrost, „Moonraker Sailing Team”) zamierza ścigać się w regatach morskich w Polsce, a z czasem również spróbować swoich sił w regatach klasy J/80 za granicą. Odwiedzając tego bloga będziecie mogli dowiedzieć się z pierwszej ręki o naszych postępach (jeżeli takowe się pojawią).
Mąciwody sezonu 2010 początek
17 maj 2010 01:22, 0 komentarzyStartując niniejszego bloga obiecałem, że będę na bieżąco informował o postępach Moonraker Sailing Team. Poprzedni sezon zakończyliśmy regatami o Puchar Komendanta OSŻMW po czym Mąciwoda zapadł (zapadła?) w sen zimowy. Na tym też zakończyły się wpisy na blogu. Co prawda miałem plany aby w przerwie zimowej napisać coś na temat łódki i klasy J/80 ale na planach się skończyło. L Spróbuję to jeszcze nadrobić. Tymczasem sezon 2010 w pełni, a wpisów jak nie było tak nie ma, co właśnie nadrabiam.
W trakcie przerwy zimowej ukształtował się podstawowy skład Moonraker Sailing Team. Tworzą go obecnie Tomasz „Tebart” Bartkowski, Piotr „Herman” Harasimowicz, Mateusz „Roody” Błażejak oraz niżej podpisany. W składzie tym spotkaliśmy się zimą i ustaliliśmy plan treningów i startów w sezonie 2010. Naszym główny celem jest jak najlepsze poznanie łódki i zgranie załogi. W planach mamy starty zarówno w Polsce w ORC, jak i za granicą w regatach klasy J/80. Spośród imprez krajowych najważniejszą będą Morskie Żeglarskie Mistrzostwa Polski (sierpień), natomiast za granicą będą to Otwarte Mistrzostwa Włoch oraz Mistrzostwa Europy w klasie J/80 (obie imprezy odbywają się w czerwcu na jeziorze Garda).
Dość szybko pojawił się jednak pewien problem techniczny. Zgodnie z przepisami klasy J/80 łączna waga załogi nie może przekraczać 338,6 kg. Po podliczeniu okazało się, że nasza waga wynosi ….. No trochę więcej wynosi. Podjęliśmy zatem nierówną (i z góry skazaną na niepowodzenie) walkę z wagą, która jak łatwo się domyślić zakończyła się ….. niepowodzeniem. L Zdecydowaliśmy zatem, że na czerwcowe imprezy we Włoszech będziemy musieli w miejsce jednego z nas dokoptować jakiegoś 70-cio, góra 75-cio kg chudzielca na dziób. Poszukiwania trwają…
Podczas naszych zimowych spotkań snuliśmy też plany wodowania łódki w okolicach marca, co rzekomo było możliwe w sezonie ubiegłym. Niestety, jak wszyscy pamiętają mróz w tym roku trzymał długo tak więc pierwsze zetknięcie Mąciwody z wodą było możliwe dopiero 10 kwietnia, a pierwsze treningi tydzień później. Po zaledwie dwóch dniach treningów wystartowaliśmy w pierwszych regatach w tym sezonie, ale o tym w kolejnym wpisie.
Pozdrawiam,
Paweł
