Zona Urbana
Zona Urbana, kojarzy się w sposób nieoczywisty. Raz, że jakieś tam powiązania z nazwiskiem. Dwa, że niby żona. Nic z tego. To ma głębsze nieco konotacje rodem z Argentyny. A co to ma wspólnego z żeglarstwem? Może nic, a może jednak coś...
Kiedy słowo staje się ciałem
28 kwi 2009 13:35, 0 komentarzyKapitan Wilk Morski to jednak solidna firma. Powiedział – zrobił. Jak na kapitana przystało... Lubię szybką robotę. Jak w wojsku: szybko, sprawnie i po cichu:)
Ostatnio wzniecałem się pojawieniem się w myżeglarzowej społeczności kapitana Wojtka Wilka, z którym przeżyłem wspaniały rejs sztormowo-listopadowy. Dawno to było, ale prawda. W korespondencji naszej prywatnej Kapitan Wilk Morski przyznał się, iż charakteryzuje się posiadaniem zdjęć z owej pamiętnej wyprawy. Ponieważ odbywała się ona jeszcze w dobie fotografii kliszowej (naprawdę, kiedyś robiło się zdjęcia aparatami, z których wyciągało się kliszę i trzeba było wywołać to!), czyli przedcyfrowej, zdjęcia owe przeniósł właśnie w sposób umożliwiający zapis fotografii metodą zerojedynkową. Wziął i wysłał. Chwalę się nim, bo to kawał odległych wspomnień. A człowiek młodszy się nie staje i niewiele brakowało, a na wspomnienia owe dowodów materialnych bym nie miał wcale.
A tu proszę. Kolejna zaleta budownaia społeczności żeglarskiej na MyZeglarze.pl. Stare znajomości można odświeżyć i cieszyć się z tego jak apostołowie w Kanie G. z nadmiaru posiłku i napitku. Tylko nie wiem, czy to wtedy słowo ciałem się stało?
zdrowia i przygód
d.
ps. a byłbym zapomniał: fotka owa:
http://myzeglarze.pl/photo.php?phid=708#photo_curr
