Zona Urbana
Zona Urbana, kojarzy się w sposób nieoczywisty. Raz, że jakieś tam powiązania z nazwiskiem. Dwa, że niby żona. Nic z tego. To ma głębsze nieco konotacje rodem z Argentyny. A co to ma wspólnego z żeglarstwem? Może nic, a może jednak coś...
Pobudka w Hyeres
20 kwi 2009 17:43, 2 komentarzyLubię poranki w Hyeres. Jestem tu drugi raz i zawsze mam podobne wrażenia, choć zdecydowanie wolę, kiedy pogoda jest przystająca do określenia Lazurowe Wybrzeże (dziś na wodzie żałowałem, że nie wziąłem rękawiczek...).
Od rana lało, ale i tak fajnie było. Na kempingu Centurion żyje w zasadzie cała żeglarska populacja, która przyjechała tu na Puchar Świata. Witold Nerling przywiózł też kilku młodych, coby trenowali i podpatrywali starszych.
Ale chciałem o tych pobudkach i fajnym klimacie. Życie się toczy jak w domu prawie, choć oczywiście na obczyźnie jesteśmy. W każdym domku rano szykuje się śniadanie z obowiązkowymi świeżymi bagietkami, które są do kupienia w lokalnym barku. Tam też zbiera się część osób, które są mniej lub bardziej uzależnione od internetu. Część zawodników wychodzi skoro świt na rozruch.
O właśnie się dowiedziałem, że w Polsce odbędą się pierwsze zawody w BASE jumpingu (http://www.diversecraneboogie.com/Default.aspx). To mnie zdziwiło!
Ale wracając do sprawy. No właśnie rozruch:) Można spotkać też włóczącego się, a raczej dostojnie spacerującego Krzyśka Kierkowskiego, który ponoć wstaje z niemocy spania już o 0530 i tak sobie spaceruje.
Dodam jeszcze tylko, że wczoraj karmiono nas w porcie. Stały wielkie patelnie z makaronem, curry i owocami morza. Pycha! I wino jeszcze było i kola...
tymczasem życzę zdrowia i przygód
d.

a kobiety i śpiew?